Strona główna
Serwis jest częścią opoka.org.pl
2018-04-16 19:51
dr Marek Sobisz

„Nie zostawcie nas samych tutaj. Pamiętajcie o nas”

15 kwietnia zostały przekazane dary siostrom serafitkom posługującym w Sopoćkinach, które zostaną rozdysponowane wśród Polaków mieszkających w tym małym miasteczku na Białorusi.

Autor/źródło: Marek Sobisz

Sopoćkinie na Białorusi, niedaleko Grodna powstało w 1560 roku. Na przestrzeni minionych wieków przechodziło różne koleje losu. Większość mieszkańców to Polacy i jest jedynym miastem na Białorusi, w którym dopuszczono dwujęzyczne polsko-białoruskie nazwy ulic. W miasteczku od 1993 roku posługują siostry serafitki, które oprócz animowania życia przy miejscowej parafii (prowadzenie scholi, organizacja życia kulturalnego) opiekują się również starszymi chorymi osobami, niekiedy samotnymi. Pod ich opieką jest przeszło 300 osób rozsianych po okolicach, do niektórych siostry jeżdżą nawet 20 kilometrów. W Sopoćkinach funkcjonuje również szpital, w którym na stałe przebywa 20 osób (forma hospicjum) oraz 10 osób jest hospitalizowanych na dolegliwości czasowe. Sytuacja w szpitalu oraz u odwiedzanych Polaków jest bardzo trudna. Brakowało materacy do łóżek, pościeli, pieluch, a także leków. Maria Koc, Wicemarszałek Senatu RP wizytując Kresy i odwiedzając Polaków dostrzegła tragiczne położenie rodaków tam mieszkających. Przy udziale kilku osób i fundacji wrażliwych na krzywdę drugiego człowieka, udało się zorganizować potrzebne środki oraz zbiórkę leków i żywności (prowadzona w Gimnazjum im. Jana Dobrogosta Krasińskiego w Węgrowie). Stowarzyszenie Klasztor Węgrów pozyskało 12 tys. zł. od Fundacji im o. Werenfrieda na zakup materacy, medycznych poduszek, kołder podkładów, pieluch oraz leków. Dzięki życzliwości i zrozumieniu ks. prof. Waldemara Cisło, Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie włączyło się w akcję niesienia pomocy Polakom na Białorusi. Zgromadzone dary pomogło przewieźć Stowarzyszenie Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej.

Podczas wizyty Wicemarszałek Senatu w Sopoćkinach, delegacja łącznie z konsulem Marcinem Wojciechowskim uczestniczyła w Eucharystii, podczas której proboszcz parafii ks. Władysław Mieszczański mówił o potrzebie dawania świadectwa miłości drugiemu człowiekowi. Szczególnie uczulił rodziców i dziadków, aby byli świadkami miłości dla kolejnych pokoleń. Po Mszy św., wspólnota parafialna podziękowała senator Marii Koc za pamięć, odwiedzanie i cykliczną pomoc, jaką organizuję dla miejscowych Polaków. Wzruszona Pani Marszałek podziękowała za piękne świadectwo przywiązania do Polski, do ojczystego języka i pielęgnowania polskości w bardzo trudnych warunkach. Niezwykle wymownie brzmią słowa jednej z Polek, która w kościele łamiącym się głosem ze łzami w oczach prosiła: „Nie zostawcie nas samych tutaj. Pamiętajcie o nas”.


za: pkwp.org