Strona główna
opoka.photoopoka.org.pl
2017-11-02 11:10
Małgorzata Strzelec

Uroczystość Wszystkich Świętych u Świętego Rocha w Mikstacie

Słowa zachęty do dążenia do świętości usłyszeli wierni zebrani na mikstackim cmentarzu w uroczystość Wszystkich Świętych.

Mikstacki cmentarz wieczorem we Wszystkich Świętych
Autor/źródło: Małgorzata Strzelec

Jest taki wyjątkowy dzień w roku, w którym niezależnie od pogody, dzielącej nas odległości gromadzimy się przy grobach tych, którzy poprzedzili nas w drodze do Pana. Uroczystość Wszystkich Świętych, dzień refleksji, zadumy, dzień w którym wspominamy rzeszę świętych, którzy mieli odwagę  iść przez życie drogą błogosławieństw. W ten niezwykły dzień licznie zgromadzili się wokół ołtarza przy sanktuarium świętego Rocha wierni, by ofiarować swoim bliskim najpiękniejszy dar modlitwę, komunię świętą i przypisany do tych listopadowych dni odpust za dusze w czyśćcu cierpiące. Jest już tradycją, że Msza Święta z procesją i modlitwami za zmarłych rozpoczyna się o godz. 14:00.Przewodniczył jej ks. kan. Krzysztof Ordziniak, który polecał miłosierdziu Bożemu zmarłych spoczywających na naszym cmentarzu, a także zmarłych kapłanów posługujących kiedyś w mikstackiej parafii. Wraz z ks. proboszczem przy ołtarzu stanęli kapłani pochodzący z Mikstatu ks. kan. Jerzy Rasiak, ks. kan. Zbigniew Mielcarek, ks. Mateusz Puchała, natomiast ks. Krzysztof Lipiński posługiwał wiernym w konfesjonale.

Słowa rozważania skierował do zgromadzonych ks. proboszcz. Zwrócił w nich uwagę, że często postrzegamy świętych jako osoby od nas oddalone, mające niewiele wspólnego z nami mieszkańcami ziemi , zapominając, że byli oni ludźmi takimi jak my. Kaznodzieja podkreślił: „ Świętość nie przejawia się w jakiś niezwykłych aktach, nadzwyczajnych działaniach lecz w codziennym zwykłym życiu. (…) Święci żyli  w przekonaniu, że ludzie powinni być dla siebie jak bracia i siostry, że powinni służyć sobie wzajemnie pomocą”. Kontynuując ks. kan. zaakcentował, że każdy z nas powołany jest do świętości. Przywołał postacie św. Jana Pawła II i Papieża Jana Pawła I, którzy promieniowali świętością poprzez prostotę, uśmiech, obecność, wyciągnięte dłonie. Kończąc rozważanie ks. proboszcz przytoczył legendę o Irlandczyku, który stanął wraz z wieloma osobami w kolejce na sąd po śmierci. Poprzedzające go osoby słyszały, że w życiu kierowały się wskazaniami zawartymi w błogosławieństwach. W tym momencie Irlandczyk uświadomił sobie, że niestety nie może tego powiedzieć o sobie. Gdy przyszła jego kolej usłyszał słowa „ Niewiele jest tu napisane, ale jedna dobra rzecz jest na twoim koncie. Byłem smutny, wątpiący,  przygnębiony, a ty przyszedłeś by mnie rozśmieszyć swymi anegdotami. Rozweseliłeś mnie , a ja przez to odzyskiwałem nadzieję i siły. Idź do raju”.

Głęboka w treści i zachęcająca do refleksji, ale i przemiany życia była ta przytoczona w rozważaniu legenda. Czy potrafimy odwiedzić, pocieszyć, dodać otuchy, być przy człowieku pogrążonym w smutku,  płaczącym, biednym, głodnym, pragnącym sprawiedliwości. Czy potrafimy zdobyć się na zwykły ludzki gest? Być może to właśnie od tych zwykłych, pozornie nic nie znaczących gestów świadczących o miłości wobec bliźnich będzie zależało co usłyszymy od Boga, gdy przyjdzie nam zdać sprawę z naszego życia. Pan ofiarował nam czas, ale także przykład życia tak wielu świętych. Oni mogli osiągnąć świętość, możemy i my. Czy osiągniemy? Po Mszy Świętej alejkami wokół Sanktuarium wyruszyła procesja, podczas której przy pięciu  stacjach modliliśmy się za zmarłych: kapłanów, biskupów, papieży, za rodziców, rodzeństwo, dziadków, krewnych, przyjaciół. Przy trzeciej stacji modlitwą objęliśmy zmarłych parafian, sąsiadów. Nie zabrakło także modlitwy w intencji tych, których miejsca wiecznego  spoczynku nie znamy, a  także  za tych którzy zginęli obozach koncentracyjnych. Przy piątej stacji modliliśmy się  za wszystkich zgromadzonych  na cmentarzu prosząc dla nich o pragnienie osiągnięcia świętości. Modlitwą objęta została także ta osoba, którą jako pierwszą spośród zebranych Pan powoła do siebie. Nie wiemy kto to będzie, to wie tylko Bóg. Niewątpliwie modlitwa przy tej stacji stanowiła okazję do tego, by zadać sobie pytanie- czy jestem przygotowany ( przygotowana) na spotkanie z Panem. Uroczystość uświetniła orkiestra parafialna. O godz. 19:00 w sanktuarium spotkaliśmy się na modlitwie różańcowej połączonej z wypominkami. Mimo padającego deszczu jeszcze w późnych godzinach wieczornych wielu przemierzało cmentarne alejki, zatrzymując się przy grobach bliskich, przyjaciół, znajomych. Ofiarowana modlitwa, położone na grobach kwiaty, płonące lampki są dowodem na to, że  o nich pamiętamy…



Podziel się tym materiałem z innymi:


 
Kliknij aby zobaczyć newsy zawierające wybrany tag: Wszystkich Świętych, modlitwa, Mikstat, kwiaty, cmentarz, lampki, nastrój, mogiły, noc