Strona główna
opoka.org.pl
2019-10-28 14:05
nc / KAI

Uzależnienie od złego ducha zaczyna się od większego zainteresowania okultyzmem

O drodze od zabawy w Halloween do opętania mówi w rozmowie z KAI ks. Andrzej Grefkowicz, egzorcysta archidiecezji warszawskiej. - Uzależnienie od złego ducha zaczyna się od większego zainteresowania okultyzmem. Najłatwiej i najchętniej takie treści przejmują dzieci...

Autor/źródło: Ewa Klejnot-Schreiber, licencja: CC BY

Paulina Godlewska (KAI): W krajach zachodnich świętowany jest w tym okresie Halloween. W Polsce dla dzieci również organizowane są bale przebierańców, podczas których wcielają się one w postaci m.in. duchów, diabłów i czarownic. Dlaczego takie praktyki są dla nich niebezpieczne?

Ks. Andrzej Grefkowicz: Niebezpieczne są po pierwsze dlatego, że są kontynuacją praktyk pogańskich, czyli są powrotem do pogaństwa. Jeśli mówimy o powrocie do pogaństwa, to wracamy też do więzi duchowych, które nie są więziami z Bogiem. Poprzez praktyki pogańskie odstępujemy od chrześcijaństwa i tym samym uzależniamy się od złego ducha. Po drugie, praktyki Celtów przejęli sataniści i to oni celebrują noc z 31 października na 1 listopada. Przejęte od Celtów święto obchodzą z różnego rodzaju orgiami na cmentarzach czy ofiarami składanymi na grobach. Podejmując praktyki zabaw halloweenowych, wpisujemy się w szerszy zakres tego rodzaju aktywności. Możemy być też zasłoną dla celebracji satanistów, bo jeżeli wszyscy tak "świętują", to ich praktyki są trochę ukryte. Obchodząc Halloween, zaczynamy powoli wsiąkać w praktyki satanistyczne. Zanim człowiek się zorientuje, może już mocno ugrzęznąć w takiej zależności.

KAI: Dla dzieci przebieranie się na Halloween nie jest zwykłą zabawą?

- Najłatwiej jest takie treści przejmować poprzez dzieci, one są najmniej krytyczne, najbardziej chłoną tego rodzaju praktyki, bo są one dla nich atrakcyjne. Dzieci się najprędzej uzależniają i nie orientują się, co tak naprawdę się dzieje. Ostrzegamy też nie tylko przed Halloween, ale też np. przed Harrym Potterem czy tego rodzaju bohaterami i magią. Dziecko bardzo szybko chłonie tych bohaterów, którzy czynią nadzwyczajne rzeczy, a potem chce robić to samo i dość szybko wchodzi w niepożądaną więź ze złym duchem. Dzieciom najłatwiej stracić granicę między tym, co jest zabawą, a tym, co już nie jest zabawą, tylko praktyką o charakterze duchowym.

KAI: Czy po imprezach, które odbywają się w okolicach 31 października, zauważył ksiądz szczególny wzrost liczby osób, które są opętane?

- Trzeba zaznaczyć, że są różne formy zależności od złego ducha. Opętanie to szczyt, skrajne formy uzależnienia. Są też formy mniej zauważalne, niepozorne, np. nocne lęki, sny. Często mogą być one tłumaczone naturalnie i być reakcją na to, co ktoś oglądał czy wcześniej usłyszał. Ale mogą to nie być zwykłe epizody, które pochodzą z naturalnych konsekwencji wcześniejszych wydarzeń. Mogą to być już pierwsze formy dręczenia przez złego ducha. Wtedy do opętania jeszcze daleko, ale istnieje już zależność. Ci, wobec których podejmujemy egzorcyzmy, takich dni jak 31 październik boją się najbardziej. W tym dniu najboleśniej, najbardziej wracają różnego rodzaju dręczenia. Dotyczy to zarówno opętanych, jak i podążających już drogą ku uwolnieniu. To nie jest tak, że dzisiaj ktoś jest na zabawie halloweenowej, a jutro przychodzi do egzorcysty. Ta droga trwa nawet kilka lat i jest drogą stopniowego uzależnienia. Jest to szczególnie niebezpieczne, bo niezauważalne po pierwszym dniu, czy po pierwszej imprezie.

KAI: Jakie są pierwsze formy dręczenia przez złego ducha?

- Trudno mówić o tym, jakie mogą być to formy. Czasami są to niepokoje nocne, będące po części jawą, a po części snem. Mogą to być również mocniejsze doświadczenia, np. ściąganie kołdry, kładzenie się "kogoś" na łóżku, czyjś oddech, wyczuwalna obecność. Na pewno pierwszym symptomem uzależnienia jest coraz większe zainteresowanie okultyzmem. Taki człowiek widzi też wiele propozycji, np. jogę czy sztuki walki, które są proponowane przez rzeczywistość złą duchowo.

KAI: Jakie zatem praktyki spotykane w życiu codziennym i uważane za "normalne", mogą być niebezpieczne?

- Takich praktyk jest cała seria, to temat na dłuższy wykład. To są nawet dynie, które stawiamy przed domami z myślą, że "może będzie mnie chronić". Takie praktyki można wymieniać, zaczynając od różnych form spirytyzmu, poprzez całą gamę różnego rodzaju wróżb, astrologii i jasnowidztwa. Można do nich zaliczyć również niekonwencjonalne formy leczenia, które nie mają żadnego uzasadnienia w medycynie, a odnoszą sukcesy. Zaliczyć tu można też wchodzenie w różne praktyki związane z religiami wschodu. Ze strony tego człowieka jest to powolna, stopniowa apostazja. Wreszcie - formy satanizmu, nawet jeśli ktoś nie od razu wiąże się w świadomy sposób. Jeśli chodzi o Halloween, to zaliczyłbym to "święto" do bardziej drastycznych form stopniowego wchodzenia w satanizm.

KAI: Kto się zgłasza do egzorcysty?

- Do nas zgłaszają się ci, którzy są zniewoleni, ale nie opętani. Ci, którzy doświadczają różnych form dręczenia, którym złe duchy utrudniają życie. Przychodzą też rodzice z małymi dziećmi, które są już zniewolone. Najczęściej są to sytuacje, w których to oni wcześniej związali się ze złym duchem. Przychodzą również ludzie starsi, niektórzy w bardzo zaawansowanym wieku. Jedyna prawidłowość, którą można zauważyć, jest taka, że zdecydowanie częściej po pomoc zgłaszają się kobiety. Trudno powiedzieć, czy jest to związane z ich większą wrażliwością czy z tym, że szybciej szukają pomocy niż panowie. Mężczyźni częściej chcą sobie sami poradzić, a może też trochę bardziej krytycznie funkcjonują i trudniej wchodzą we więzi duchowe i z Bogiem, i ze złymi duchami.

KAI: Jak u małych dzieci rodzice rozpoznają, że jest ono zniewolone?

- Rodzice przychodzą wtedy, kiedy coś ich niepokoi w zachowaniu dzieci. Najczęściej są to nocne lęki, czasem agresywne reagowanie na święte rzeczy - medaliki czy krzyże. Przychodzą, gdy zaczynają mieć z dzieckiem wyraźne kłopoty wychowawcze.

KAI: Czy w Warszawie egzorcyści mają dużo pracy?

- Tak. Jest nas czterech. W ciągu tygodnia mamy dyżury w poradni i podejmujemy modlitwy niezależnie od tych spotkań. Wszystkie nasze możliwości czasowe są wykorzystywane. Czasami bywa kolejka i na spotkanie z egzorcystą trzeba czekać.

Rozmawiała Paulina Godlewska

pgo / Warszawa


Więcej ważnych i ciekawych artykułów na stronie opoka.org.pl →


Podziel się tym materiałem z innymi:


 

Polecamy
2019-10-28 12:14:34
miniaturka

Nuncjusz Achilles Ratti wobec odrodzonej Polski

28 października 1919 r. ks. prał. Achilles Ratti, pierwszy Nuncjusz Apostolski w odrodzonej Polsce, późniejszy papież Pius XI, przyjął sakrę biskupią w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. W uroczystości uczestniczył cały polski Episkopat. Dziś obchodzimy 100-lecie tego wydarzenia.
2019-10-28 12:54:16
miniaturka

2 listopada - Dzień Zaduszny

Kościół katolicki wspomina 2 listopada wszystkich wiernych zmarłych. Dzień Zaduszny to czas szczególnej modlitwy. Jakie możliwości daje nam w listopadowych dniach Kościół; jaka jest geneza wspomnienia?; oraz jaki jest jego sens? - o tym w materiale.
2019-10-28 13:07:40
miniaturka

1 listopada - Uroczystość Wszystkich Świętych

Franciszek w Adhortacji "Gaudete et Exultate" nawoływał do świętości w małżeństwie, kapłaństwie, życiu świeckim. 1 listopada to szczególny dzień wszystkich świętych, którzy wspólnie z wiernymi chcą świętować ten czas na ziemi.
2019-10-28 14:12:12
miniaturka

Pochwała radości

Jak zachować pogodę ducha, dbać o nią, przeganiać z duszy smutek i nie zamartwiać się na zapas?
2019-10-28 14:25:27
miniaturka

Bo Miłość nie umiera – koncert dla licheńskiego Hospicjum

Trzy tysiące osób modliło się w niedzielę, 27 października w czasie południowej Eucharystii odprawionej w licheńskiej bazylice w intencji Hospicjum im. św. o. Papczyńskiego w Licheniu Starym. Po liturgii odbył się koncert dobroczynny w wykonaniu wokalistów konińskiej Szkoły Wokalno-Aktorskiej Fama.
2019-10-28 14:32:44
miniaturka

Kalendarz adwentowy

Kalendarz adwentowy staje się pretekstem do wytłumaczenia dzieciom jak szykujemy się do świąt Bożego Narodzenia, po co to robimy, jaki jest prawdziwy sens świąt i Adwentu.