Strona główna
opoka.org.pl
2021-06-07 10:03
mk / PAP

Naukowcy: nie można wykluczyć, że SARS-CoV-2 pochodzi z laboratorium, ale to hipoteza

Badania struktury kolca wirusa SARS-CoV-2 pozwalają sądzić, że jest on lepiej dopasowany do ludzkiego receptora ACE-2, niż do receptorów zwierząt, z których miał się przenieść na człowieka – mówili uczestnicy seminarium ICM w ramach konferencji Supercomputing Frontiers Europe 2021.

Autor/źródło: unsplash.com

Z kolei brytyjsko-norweski zespół sugeruje – na razie głównie na łamach codziennej prasy – że sekwencje aminokwasów w białku kolca mogą wskazywać na ingerencję w wirusa.

Pierwsze przypadki „dziwnego zapalenia płuc”, które później nazwano COVID-19, odnotowano oficjalnie w chińskim mieście Wuhan pod koniec roku 2019. Za źródło pandemii uznano tamtejszy „wet market” – miejsce, gdzie można było kupić owoce morza i wszelkiego rodzaju mięso, także nietoperzy i pokrytych łuską ssaków – pangolinów (zwanych też łuskowcami). Szczególnie podejrzane wydawały się nietoperze, które miały być źródłem wcześniejszej epidemii SARS z roku 2002. Wirus, który ją wywołał, znany jest obecnie jako SARS-CoV-1.

W ciągu ostatniego roku australijski zespół naukowców przeprowadził badania z zakresu dynamiki molekularnej oraz symulacje, których wyniki sugerują, że wirus SARS-CoV-2 mógł nie powstać w sposób naturalny – wbrew uprzedniemu stanowisku WHO. Informację taką przedstawiono w arXiv – elektronicznym archiwum naukowych preprintów, piśmie HPC Wire oraz podczas wirtualnego seminarium ICM w ramach konferencji Supercomputing Frontiers Europe 2021.

Nietoperze wydawały się najbardziej prawdopodobnym nosicielem wirusa SARS-CoV-2, ponieważ znaleziono u nich bardzo podobnego wirusa. Brakowało jednak zwierzęcia, będącego ogniwem pośrednim pomiędzy nietoperzem a człowiekiem. Jeśli go nie ma, naturalna transmisja wirusa jest mniej prawdopodobną przyczyną wybuchu epidemii, niż np. wypadek w laboratorium wirusologicznym w Wuhan – sugerują naukowcy z Australii. Jak wskazują, wirus pierwotnie występujący u nietoperzy powinien bardziej „pasować” do ich organizmu, niż do ludzkiego.

Prof. David Winkler z La Trobe University (Melbourne, Australia) oraz prof. Nikolai Petrovsky z Flinders University stworzyli zespół, który miał dokładniej zbadać cechy wirusa, jego pochodzenie oraz interakcje z receptorami – informuje HPC Wire. W szczególności chodziło o zbadanie, na ile dobrze białko kolca wirusa SARS-CoV-2 wiąże się z receptorem ACE2 organizmu gospodarza. Jego powinowactwo do receptora wskazywałoby, jak prawdopodobne jest, że wirus zainfekował na przykład nietoperza, a zakażony nietoperz – człowieka. Oprócz pochodzenia wirusa ważną kwestie stanowiło ewentualne zagrożenie ze strony zwierząt towarzyszących człowiekowi – psów, kotów, ptaków, zwierząt gospodarskich – czy mogą się one stać rezerwuarem choroby?

W pierwszej połowie roku 2020 nie był jeszcze dostępny komputerowy model 3D białka kolca, trzeba zatem było opracować go samodzielnie (prawidłowość tej struktury potwierdziły prace innych zespołów). Model ludzkiego receptora ACE2, z którym łączy się białko kolca, był co prawda dostępny, ale trzeba było zbudować modele dla wielu gatunków zwierząt – nietoperzy, łuskowców, małp psów i kotów koni, bydła, cywet, fretek i myszy, a nawet węża (kobry królewskiej) i tygrysa (u niektórych tygrysów zdiagnozowano COVID-19).

Mając modele białka kolca (S) oraz receptorów ACE2 poszczególnych gatunków, naukowcy mogli symulować proces łączenia się białka z receptorem. Ten wymagający ogromnej mocy obliczeniowej proces przeprowadzili dzięki wykorzystaniu specjalistycznych programów komputerowych z zakresu dynamiki molekularnej – HDOCK oraz GROMACS. Moc obliczeniową zapewniła firma Oracle. Dla pewności wszystkie symulacje przeprowadzone zostały wielokrotnie. Jak się okazało, białko S miało największe powinowactwo do ludzkiego receptora ACE2 – wiązało się z nim najściślej. Wprawdzie z czasem wirus dostosowuje się do gospodarza, jednak ścisłe dopasowanie pojawiło się już na początku pandemii.

Nieco mniejsze powinowactwo zaobserwowano w przypadku pangolina, kolejne miejsca zajęły pies, małpa, chomik, fretka, kot, tygrys – i dopiero za nim nietoperz. Po nietoperzu – jeszcze cyweta, koń, krowa, kobra królewska – i na szarym końcu mysz. Powinowactwo do receptora odpowiadało mniej więcej infekcyjności wirusa wobec danego gatunku. Jak zwracają uwagę autorzy badania, uzyskane wyniki nie dają rozstrzygającej odpowiedzi, jeśli chodzi o hipotezę wycieku z laboratorium.

Winkler ostrzegł, że wyniki – które pozostawały w wersji wstępnej przez wiele miesięcy po przesłaniu do kilku czasopism – nie są dowodem na celową manipulację wirusem (tak zwane badania nad „wzmocnieniem funkcji" – Gain of Function) przez chińskich naukowców. Jego zdaniem o wiele bardziej prawdopodobne było przypadkowe uwolnienie, przy czym łuskowiec pozostał wiarygodnym pomostem między nietoperzami a ludźmi. Potrzebne są, jak to określił „dalsze rozważania”, aby zbliżyć się do prawdy.

Z kolei cytowani przez brytyjską prasę profesor Angus Dalgleish, onkolog z St George's University w Londynie i dr Birger Sørensen, norweski wirusolog oraz prezes firmy Immunor są autorami artykułu, który – według „Daily Mail” – ma się ukazać na łamach „Quarterly Review of Biophysics Discovery”. Przekonują w nim, że w próbkach koronawirusa SARS-CoV-2 odkryli sześć charakterystycznych elementów, które mogą wskazywać na modyfikację, mającą zwiększyć zjadliwość wirusa. Wskazują, że nie znaleziono „naturalnego przodka” SARS-CoV-2. Na łamach „Daily Mail” oskarżają nawet stronę chińską o stworzenie „wcześniejszych wersji” wirusa tylko po to, aby wydawało się, że wirus pochodzi od nietoperzy.

Na domniemaną manipulację wskazuje ich zdaniem przede wszystkim sekwencja czterech aminokwasów w białku kolca. Wszystkie mają dodatni ładunek elektryczny, dzięki czemu mocno trzymają się ujemnie naładowanej części ludzkiego receptora, co ułatwia zakażenie komórki. Jak zwracają uwagę autorzy, cztery aminokwasy o takim samym ładunku nie mogłyby połączyć się przypadkowo, ponieważ się odpychają.

Modyfikacja mogła zostać dokonana w ramach projektu Gain of Function – tworzenia wirusów o większej niż normalnie zakaźności, aby lepiej zrozumieć mechanizm zakażenia. Takie badania (czasowo zakazane np. w USA podczas prezydentury Obamy) prowadzono właśnie w laboratorium wirusologicznym w Wuhan. Zdaniem Dalgleisha i Sørensena chińscy naukowcy zmodyfikowali koronawirusa występującego u jaskiniowych nietoperzy, tworząc SARS-CoV-2. Co gorsza, mogli wykorzystać do tego pieniądze przyznane im przez Amerykanów w innym celu – spekulują naukowcy.

Dalgleish i Sørensen twierdzą na łamach „Daily Mail”, że inni naukowcy oraz politycy przez rok ignorowali przedstawione przez nich odkrycia, mogące świadczyć o sztucznym pochodzeniu wirusa SARS-CoV-2. Oskarżają chińskie władze o świadome niszczenie, ukrywanie i zniekształcanie danych.

Twierdzenia obu naukowców były wielokrotnie kwestionowane przez innych specjalistów, potępiających „spiskowe teorie” także na łamach czasopism naukowych – w szczególności „Nature” i „The Lancet”.

Amerykańskie władze chcą dokładniejszego dochodzenia w sprawie pochodzenia wirusa i przyczyn pandemii, prowadzonego przez niezależnych ekspertów. (PAP)

Autor: Paweł Wernicki

Aktualne informacje i zalecenia: www.gov.pl.

Logo PZU

Zamieszczone na stronach internetowych portalu https://opoka.org.pl/ i https://opoka.news materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Fundację Opoka na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Więcej ważnych i ciekawych artykułów na stronie opoka.org.pl →


Podziel się tym materiałem z innymi:


 

Polecamy
2021-06-07 08:56:43
miniaturka

Ruszają szczepienia przeciwko COVID-19 dla młodzieży w wieku od 12 do 15 lat

Od poniedziałku dla osób w wieku 12-15 lat czekać będą e-skierowania na szczepienie przeciwko COVID-19. Szczepienia będą odbywać się w najbliższych tygodniach w punktach szczepień, a od września także w szkołach. W czerwcu odbędzie się w szkołach akcja informacyjna na ich temat.
2021-06-07 09:30:10
miniaturka

Webinar: "Jak mówić o problemie wykorzystania seksualnego dzieci?"

Biuro Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży oraz Fundacja Świętego Józefa KEP zapraszają na webinar dla rzeczników i pracowników biur prasowych instytucji kościelnych oraz dziennikarzy mediów katolickich na temat „JAK MÓWIĆ O PROBLEMIE WYKORZYSTYWANIA SEKSUALNEGO DZIECI?”
2021-06-07 09:55:12
miniaturka

Książę, który zginął za wiarę i prawo

Rozpoczął się proces beatyfikacyjny księcia Henryka II Pobożnego. Postulator procesu ks. prof. Bogusław Drożdż jest przekonany, że książę zginął za wiarę. „A jeśli za wiarę, to również za prawo, bo aby prawo było dobre, to jak tlenu potrzebuje zdrowej i prawdziwej wiary” – mówi.
2021-06-07 10:18:48
miniaturka

Nastolatek wywalczył sprostowanie kłamstw dotyczących historii Polski

Jakub Vaugon, dziewiętnastolatek z polsko-francuskiej rodziny mieszkającej w Paryżu, zaprotestował przeciwko kłamstwom napisanym we francuskim podręczniku do historii. Była tam mowa o współudziale Polaków w ludobójstwie Żydów. Wywalczył sprostowanie i przeprosiny od wydawnictwa.
2021-06-07 11:01:09
miniaturka

Dworczyk: pod koniec czerwca prawdopodobne zniesienie zakazu zgromadzeń spontanicznych

Kolejne luzowanie obostrzeń planowane jest na koniec czerwca. Zakładam, że jednym z przepisów, który zostanie wówczas zniesiony, jest zakaz zgromadzeń spontanicznych – poinformował w poniedziałek szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk.
2021-06-07 11:09:34
miniaturka

Peter Hahne: „Papież powinien z wdzięcznością spełnić prośbę o rezygnację kard. Marxa”

Kard. Marx zwrócił się do Franciszka z prośbą o przyjęcie jego rezygnacji z urzędu ordynariusza archidiecezji. Peter Hahne na kath.net komentuje sytuację: „To, co odpycha, to brak poczucia winy! Tylko ogólniki, pobożnie zakamuflowane” – mówi i dodaje, że papież powinien przyjąć prośbę z wdzięcznością.