Strona główna
opoka.photoopoka.org.pl


2020-05-10 18:37
nc

Kościół w Polsce wspiera wschód podczas pandemii

- Najtrudniej jest w tej chwili na Ukrainie - mówi o sytuacji na wschodzie ks. Leszek Kryża TChr, Dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie Konferencji Episkopatu Polski.

Siostry albertynki z Lwowa
Autor/źródło: Facebook Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie KEP

– Wirus rozprzestrzenił się w tych krajach, a podejście rządów jest bardzo zróżnicowane: od radykalnych, jak w Uzbekistanie, czy Gruzji, po znikome reakcje, jak na Białorusi. Kościół musi się w każdej z tych rzeczywistości odnaleźć. Dostaję sygnały z każdego kraju, w którym staramy się świadczyć pomoc i widzę, że Kościół staje tam na wysokości zadania. I pod względem duszpasterskim, co jest przecież pierwszym zadaniem Kościoła, po pomoc w zaspokajaniu codziennych potrzeb. Od transmisji nabożeństw, co do tej pory było niemożliwe w wielu miejscach, po próby zaspokajania rosnących braków materialnych. Jestem pod wrażeniem akcji charytatywnych: to, co robią siostry zakonne, kapłani, którzy cały czas chodzą do tych, którzy potrzebują najwięcej pomocy, jest niesamowite. A przykładów jest mnóstwo – wylicza chrystusowiec.

Przywołując kilka z nich, zaznacza, że bez pomocy zdjęć i sprawozdań nie sposób by było wymienić wszystkie inicjatywy, w których często Kościół przejmuje rolę służb i władz świeckich.

– Jednym z takich budujących przykładów jest dla mnie postawa misjonarzy saletynów w Krzywym Rogu na Ukrainie. Mają oni piękny Dom Miłosierdzia, ale z powodu pandemii musiał on zostać zamknięty. Mimo to, księża nie poddali się, ale zorganizowali specjalne okienko, aby móc nadal wydawać posiłki i udzielać pomocy tym, którzy dotąd z niej korzystali. Krzywy Róg to miejsce ciekawe, na granicy z Donbasem. Przybyło tam wielu uchodźców właśnie z Donbasu i ta pomoc jest dla nich niezwykle ważna, bo dotąd nie znaleźli swojego stałego miejsca i źródła dochodu. Z kolei we Lwowie siostry albertynki i nie tylko one, chodzą po ulicach, dworcach, odnajdują najuboższych, pomagają im, są z nimi, odwiedzają ich. Podobnie w Gruzji i w innych miejscach. Kościół naprawdę stanął na wysokości zadania!

Ks. Kryża podkreśla, że potrzeby wciąż są większe, niż udzielana pomoc, dlatego zachęca do hojności i wrażliwości na potrzeby najbardziej potrzebujących:

– Nie możemy dziś organizować transportów, ani wyjazdów, ani przekazywać konkretnych darów, dlatego pozostają ofiary pieniężne. Darczyńcy mogą przekazać je na konkretny cel, miejsce, inicjatywę. My znamy przecież wszystkich duszpasterzy, siostry zakonne, prowadzone przez nich dzieła i możemy pokierować tak, aby pomoc trafiła tam, gdzie darczyńca chciałby ją zadedykować. Zapewniam, że przyniesie ona dobre owoce. Czytam o tym nieustannie w relacjach i sprawozdaniach, od których serce rośnie. Dobrze, że mimo tego, że sami zmagamy się z trudnościami, chcemy i możemy pomagać. Na wschodzie i w Polsce – podsumowuje.

***

Wspomóc działania Kościoła na wschodzie można poprzez wpłaty na konto Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie Konferencji Episkopatu Polski.

Za: Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie KEP


Podziel się tym materiałem z innymi:


 
Kliknij aby zobaczyć newsy zawierające wybrany tag: Kościół na Wschodzie, wsparcie, Kościół w Polsce, jałmużna, koronawirus