Strona główna
opoka.org.pl
2019-02-08 13:20
ek / KAI

Franciszek u św. Marty: życie ma wartość, kiedy się je daje

W swojej homilii podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty, Ojciec Święty odniósł się do czytanego dziś fragmentu Ewangelii św. Marka, w którym ukazana jest męczeńska śmierć św. Jana Chrzciciela.

Autor/źródło: Didgeman/Pixabay/licencja CC0

Męczeństwo św. Jana, „największego człowieka zrodzonego z niewiasty”, jest wielkim świadectwem mówiącym, że życie ma wartość tylko, jeśli jest dawane innym w miłości, w prawdzie, w życiu codziennym, w rodzinie – mówił Papież.

Franciszek zachęcił do zwrócenia uwagi na cztery osoby ukazane przez Ewangelistę: króla Heroda „zepsutego i niezdecydowanego”, Herodiadę, żonę brata królewskiego, która „potrafiła jedynie nienawidzić”, Salome, „zadufaną balerinę” i „proroka ściętego w więziennej celi”. 

Mówiąc o św. Janie Chrzcicielu papież przypomniał, że miał on świadomość, iż Jezus miał wzrastać, a on sam się umniejszać (por. J 3,30), i umniejszał się aż po śmierć. Był poprzednikiem, zapowiadającym Jezusa, który powiedział swoim uczniom: „Ja nie jestem Mesjaszem, ale zostałem przed Nim posłany” (J 3,28). Ukazał Go pierwszym uczniom, a następnie jego światło stopniowo gasło, aż po mroki więzienia, w którym został ścięty. 

Ojciec Święty zauważył, że nie łatwo mówić o życiu męczenników, gdyż męczeństwo jest tajemnicą, wspaniałą i wyjątkową ofiarą życia, a wszystko kończy się gwałtownie, ze względu na „ludzkie postawy, które prowadzą do odebrania człowiekowi uczciwemu, chrześcijaninowi życia, do uczynienia go męczennikiem” – stwierdził Franciszek.

Następnie papież zwrócił uwagę na postawę króla Heroda który wierzył, że Jan był prorokiem, chętnie go słuchał, w pewnym momencie chronił go, ale trzymał w więzieniu. Był niezdecydowany, ponieważ Jan wyrzucał mu grzech cudzołóstwa. Ojciec Święty podkreślił, że Herod słyszał w głosie Jana głos samego Boga mówiącego mu: „zmień życie”, ale nie potrafił tego uczynić. Król był zepsuty, a tam gdzie jest zepsucie, bardzo trudno się wydostać. Usiłował zachować „równowagę dyplomatyczną” między swoim życiem, nie tylko cudzołożnym, ale także pełnym „wielu krzywd” a świadomością „świętości proroka, który przed nim stał”. I nie potrafił rozwiązać krępujących go więzów grzechu.

Mówiąc o Herodiadzie Franciszek podkreślił, że miała ona w sobie diabelskiego ducha nienawiści. Ewangelia powiada, że „zawzięła się na niego”, bo jasno mówił, „a wiemy że nienawiść jest zdolna do wszystkiego. Nienawiść jest oddechem szatana” – stwierdził papież. Zauważył, że szatan nie umie kochać, umiłował nienawiść. A ta kobieta miała diabelskiego ducha nienawiści, który niszczy – wskazał Ojciec Święty.

Omawiając scenę prezentującą Salome – baletnicę, która podobała się wszystkim, Franciszek zauważył, że Herod w zachwycie obiecał jej „Dam ci, o co tylko poprosisz”. Jego słowa są jakby echem pokusy szatana, który mówi do Jezusa: „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon” (Mt 4,9). 

„Za tymi postaciami kryje się szatan, siewca nienawiści u kobiety, siewca próżności u dziewczyny, siewca zepsucia w królu. Ten «największy człowiek zrodzony z niewiasty» kończył swoje życie samotnie w ciemnej celi, z powodu kaprysu zadufanej baletnicy, nienawiści złej kobiety i zepsucia niezdecydowanego króla. Jest męczennikiem, który pozwolił, by jego życie się umniejszało, aby uczynić miejsce dla Mesjasza” – powiedział papież.

Ojciec Święty zauważył, że Jan umierał w celi, w anonimowości, podobnie jak wielu współczesnych męczenników. Ewangelia mówi tylko, że uczniowie Jana, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie. Zaznaczył, że ten człowiek jest wielkim świętym.

„Życie ma wartość tylko o ile jest dawane w miłości, w prawdzie, ofiarowaniu dla innych, w życiu codziennym, w rodzinie. Zawsze w dawaniu. Jeśli ktoś bierze życie dla siebie, aby je chronić, jak król w swoim zepsuciu, lub kobieta nienawidząca, czy dziewczyna ze swoją próżnością - nastoletnia, dorastająca, nieświadoma - życie umiera, życie w końcu więdnie, staje się bezużyteczne” – stwierdził Franciszek zachęcając obecnych do otwartości serca. 

st (KAI) / Watykan

Więcej ważnych i ciekawych artykułów na stronie opoka.org.pl →


Podziel się tym materiałem z innymi:


 

Polecamy
2019-02-08 11:40:29
miniaturka

Ukraina: peregrynacja w Roku Świętości Małżeństwa i Rodziny

Kościół katolicki na Ukrainie przeżywa Rok Świętości Małżeństwa i Rodziny. We wszystkich diecezjach rzymskokatolickich rozpoczynają się różnego rodzaju inicjatywy duszpasterskie, które mają ożywić ducha modlitwy w rodzinach.
2019-02-08 11:53:45
miniaturka

Orędzie Ojca Świętego Franciszka na XXVII Światowy Dzień Chorego

11 lutego, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes, przypada XXVII Światowy Dzień Chorego. Jego hasłem są słowa z Ewangelii św. Mateusza „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8).
2019-02-08 13:12:17
miniaturka

Abp Gądecki o śp. Janie Olszewskim: odszedł człowiek niezłomnego ducha i głębokiej wiary

Śp. Jan Olszewski jawi się jako prawdziwy symbol, człowiek wiary i solidarności, mąż stanu i polski patriota – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w liście kondolencyjnym.
2019-02-08 13:59:24
miniaturka

Ks. Sammi Hallak SJ: Aleppo nie wróciło do normalności

O aktualnej sytuacji w Aleppo mówi w rozmowie z Polskim Radiem 24 jezuita ks. Sammi Hallak, który posługuje w Sakhour – leżącej w gruzach muzułmańskiej dzielnicy tego syryjskiego miasta.
2019-02-08 14:16:26
miniaturka

Korea Południowa: pastor ocalił 1526 porzuconych noworodków

W ciągu dziesięciu lat pastor prezbiteriański z Seulu Lee Jong-rak uratował 1526 porzuconych noworodków. W 2009 r. otworzył on przy swoim kościele Jusarang tzw. baby box - odpowiednik polskiego „okna życia”.
2019-02-08 14:27:18
miniaturka

Papież do misjonarzy Afryki: tylu braci nie zna jeszcze Jezusa

Papież przyjął na audiencji dla misjonarzy i misjonarki Afryki. Męskich członków tego zgromadzenia nazywa się powszechnie ojcami białymi. W tym roku obchodzą 150-lecie istnienia.