Strona główna
opoka.photoopoka.org.pl
2018-11-04 09:02
AC / ks. Jarosław Raczak

Dokumentacja w sprawie ks. Granta już w Watykanie

Biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz przekazał wczoraj Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych dokumenty w sprawie ks. Wincentego Granata. W Sandomierzu zakończył się diecezjalny etap jego procesu beatyfikacyjnego.

Autor/źródło: Pixabay, Charleslee, licencja: CC0

Sługa Boży ks. Wincenty Granat był wybitnym polskim teologiem i rektorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jego proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym rozpoczął w 1995 r. bp Wacław Świerzawski, który wielokrotnie spotykał się z nim osobiście. „Był przekonany o świętości jego życia” – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Nitkiewicz.

Od 1995 r. odbyło się 91 sesji. Powołano i przesłuchano 52 świadków. Zostali powołani biegli z zakresu historii i cenzorzy teologowie. Bogata twórczość naukowa Sługi Bożego sprawiła, że praca mocno rozciągnęła się w czasie. Pod koniec października tego roku, zakończył się etap diecezjalny procesu i dziś jego akta zostały złożone w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Od ks. Granata możemy się wiele nauczyć. Przykład jego życia może być wzorem dla każdego z nas – mówi bp Nitkiewicz.

- Każdy błogosławiony i święty przekazuje nam jakieś wskazanie, jakiś duchowy testament. Jego znajomość Pana Boga, to nie była tylko sprawa intelektu. To przede wszystkim było życie. Godziny każdego dnia spędzone w kaplicy, różaniec. To były także głoszone rekolekcje, które on w pierwszej kolejności sam odbywał. To było świadectwo ukochania Pana Boga. Myślę – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Nitkiewicz – że jest to wzór, przykład i dla księży i dla osób świeckich. My często mamy taką tendencję do dbania o stronę zewnętrzną. Ta zewnętrzna strona kubka, o której mówi Pan Jezus, żeby ona się dobrze prezentowała, żeby była czysta, a co jest w środku, nie każdy już o tym myśli. Ks. Granat i w środku i na zewnątrz był czysty. On kochał Boga, ale kochał także człowieka. Dostajemy sygnały o łaskach, które ludzie otrzymali za jego pośrednictwem. Myślę, że ta znajomość ks. Granata i jego bliskość już po śmierci – my wierzymy, że jest w niebie – ona będzie dalej się pogłębiała, będzie coraz żywsza.

źródło: vaticannews.va


Podziel się tym materiałem z innymi: