Strona główna
opoka.org.pl
2018-01-13 13:36
AC / KAI

Bp Zadarko dla KAI: mówiąc o migracji należy dostrzegać konkretną osobę w potrzebie

Bp Krzysztof Zadarko komentuje dokument przygotowany przez watykańską Sekcję ds. Migrantów i Uchodźców działającą w ramach Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

Autor/źródło: Pixabay, ArmyAmber, licencja: CC0

Mówiąc o migracji, należy dostrzegać nie tylko na zjawisko, ale przede wszystkim konkretną osobę w potrzebie To bardzo ważne! Potrzeba humanitarnego i ewangelicznego podejścia do osoby migranta i uchodźcy. To właśnie zostało sformułowane w formie dwudziestu punktów - wyjaśnia w rozmowie z KAI bp Krzysztof Zadarko.

Przewodniczący Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek komentuje „Dwadzieścia punktów działalności ws. migrantów i uchodźców” - dokument przygotowany przez watykańską Sekcję ds. Migrantów i Uchodźców działającą w ramach Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.


Dorota Abdelmoula (KAI): Księże Biskupie, jak należy odczytywać „Dwadzieścia punktów działalności ws. migrantów i uchodźców”, opracowanych przez watykańską Dykasterię ds. Integralnego Rozwoju Człowieka? Dlaczego Kościół przygotował tak szczegółowe wytyczne?

Bp Krzysztof Zadarko: Ten dokument wpisuje się w szersze działania społeczności międzynarodowej, podejmowane wobec zjawiska migracji, które osiągnęło gigantyczne rozmiary. Nic nie wskazuje na to, by w najbliższych latach miało ono słabnąć – głównie z powodu ludzi, którzy, na skutek zmian klimatycznych, powtarzających się katastrof naturalnych, a także m.in. przeludnienia w Afryce, uciekają przed śmiercią w poszukiwaniu lepszego miejsca do życia.

Organizacja Narodów Zjednoczonych wykazuje wolę opanowania tego zjawiska, tzn. zarządzania nim tak, jak tylko jest to możliwe, aby nie odpowiadać na nie jedynie w doraźny sposób. Dlatego od 2016 r. przygotowuje międzynarodowe porozumienie (ang. Global Compacts) na rzecz migrantów i uchodźców, które zostanie sfinalizowane jesienią tego roku w formie rezolucji, czy też konwencji.

Stolica Apostolska, która nie jest członkiem ONZ, ale ma status obserwatora, włącza się tę trwającą dyskusję i za pomocą wspomnianego dokumentu, chce budować świadomość, opartą na Katolickiej Nauce Społecznej. Mówiąc o migracji, należy bowiem dostrzegać nie tylko na zjawisko, ale przede wszystkim konkretną osobę w potrzebie To bardzo ważne! Potrzeba humanitarnego i ewangelicznego podejścia do osoby migranta i uchodźcy. To właśnie zostało sformułowane w formie dwudziestu punktów.

KAI: Te punkty są omówieniem czterech postaw, o których często mówi papież Franciszek w kontekście migrantów: przyjmowania, chronienia, promowania i integrowania.

- Te postawy powinny charakteryzować zarówno tych, którzy będą zmuszeni do opuszczenia miejsca swojego życia, jak i tych, do których będą oni docierać. Chodzi o budowanie pewnej mentalności i wypracowania postaw, które zapobiegną ksenofobii, nienawiści i konfliktom. To zjawiska, które możemy obserwować w społeczeństwie nieprzygotowanym do spotkania z migrantami, w którym pojawia się lęk. I trzeba podkreślić, że, w przypadku zderzenia z osobami, których kultury i religii nie znamy, te obawy są całkowicie uzasadnione!

Zatem postawa otwarcia, to szukanie sposobów na to, jak należy organizować pomoc migrantom i uchodźcom. Sugestią Kościoła jest to, aby owe ruchy migracyjne kanalizować, sterować nimi. A więc: wypracowywać zasady przemieszczania się ludzi, np. na podstawie różnego rodzaju wiz i w ramach korytarzy humanitarnych. Dokument przypomina też też o tym, że w obecnej formie zjawisko migracji nieuchronnie wiąże się też z handlem ludźmi.

KAI: Fragment papieskiego przemówienia, którym ten dokument się rozpoczyna, sugeruje wręcz, że obok imigrantów i uchodźców, ofiary handlu są trzecią, odrębną grupą osób próbującą przedostać się dziś do Europy.

- Tak, widać to m.in. na przykładzie migracji nie tyle z Bliskiego Wschodu ile z Afryki. Wśród osób napływających do Europy przez włoską Lampedusę, czy Hiszpanię, skala przemytu jest ogromna, zarówno jeśli brać pod uwagę liczbę ofiar, jak i gigantyczny zarobek przemytników. W związku z tym, lepiej jest opanować trasy ewentualnego przemytu, niż pozwolić, by ten gigantyczny proceder i straszna patologia nadal się rozwijały.

Ponadto, watykański dokument pokazuje zarówno obowiązki państw, z których ludzie uciekają, bądź też z których są wypędzeni, jak też tych, do których docierają. To bardzo ważne np. z naszego doświadczenia migracyjnego. Mamy świadomość, że ok. 2-3 mln Polaków wyjechały w ostatnich latach z Polski. Pytanie, czy umiemy wyciągnąć wnioski z tej sytuacji? Np. czy potrafimy przygotować osoby planujące wyjazd do tego, że znajdą się w krajach post-chrześcijańskich, bo tak możemy określić dziś część Europy Zachodniej? Czy jako kapłani wystarczająco dbamy o formację duszpasterską osób, o których wiemy, że przygotowują się do wyjazdu, a także ich rodzin? Czy pomagamy im np. uzyskać informację, gdzie będą mogli uczestniczyć we Mszy świętej?

Uważam, że takie przygotowanie jest potrzebne, aby przygotować te osoby na zderzenie z warunkami, w których nie będzie im łatwo praktykować wiarę, choćby dlatego, że znajdą się w zupełnie obcym kulturowo i religijnie społeczeństwie, a odległość do kościoła będzie wielka.

Ponadto należy pamiętać, by w kontekście krajów przyjmujących nie mówić tylko o uchodźcach, ale też o migrantach zarobkowych, których z polskiego doświadczenia znamy bardzo wielu!

KAI: Czy wobec tego na polskim gruncie ten dokument powinniśmy odczytywać też jako wezwanie do troski o mieszkańców krajów Europy Wschodniej – zwłaszcza Ukrainy – którzy licznie przyjeżdżają do Polski na zarobek?

- Tak. To jest wielkie wyzwanie i ten dokument powinien być dla nas inspiracją, tym bardziej, że według mnie przypływ osób z Ukrainy prędko się nie skończy. Skala tego zjawiska jest bardzo duża i należy zainteresować się tym, jak te osoby odnajdują się w Polsce? Bardzo łatwo jest spojrzeć powierzchownie i powiedzieć, że ci ludzie są zadowoleni bo znajdują u nas pracę i mają możliwość wspierania materialnego swoich bliskich. Ale przecież oni nie są „maszynami do zarabiania”! Ci ludzie stają tu wobec konkretnych codziennych wyzwań: np. przepisów, z którymi wcześniej nie mieli do czynienia, chorób czy szeroko pojętego odnalezienia się nie tylko w Polsce, ale też w Unii Europejskiej.

Potrzeba zorganizowanego podejścia, aby nie zostawić ich samymi sobie. Aby oni, nie mając wsparcia ze strony społeczeństwa przyjmującego, nie ulegali pokusie zamykania się we własnym kręgu językowym i etnicznym i tworzenia różnego rodzaju gett, dających im poczucie bezpieczeństwa.

Watykański dokument określa pewne ramy, w jakich powinniśmy widzieć szerokie zjawisko migracji. Zwraca też uwagę na zjawiska z pozoru niewidoczne dla naszego społeczeństwa, jak np. handel dziećmi. W części poświęconej promocji mówi też o wydobyciu na światło dzienne wszystkich praw, które przysługują migrantom, a których oni nie zawsze są świadomi.

KAI: Są to nie tylko przysługujące im prawa, ale też warunki, które oni muszą spełnić?

- Oczywiście. W tym dokumencie jest jasno napisane, że konkretne obowiązki muszą spełnić nie tylko przyjmujący, ale też ludność napływająca. Powinny zostać stworzone mechanizmy formułowania oczekiwań względem migrantów i uchodźców, egzekwowania ich a także odmawiania przyjęcia tych osób, które nie spełniają tych warunków. Trzeba to podkreślać: mamy prawo nie przyjąć ludzi, którzy nie akceptują naszej kultury. To jest bardzo wyraźnie zaznaczone w dokumentach Kościoła: społeczność ma wręcz obowiązek powiedzenia niektórym osobom „do widzenia”, bez dyskomfortu moralnego, czy oskarżenia o niechęć. Watykański dokument mówi jasno, że poczucie bezpieczeństwa migranta, czy uchodźcy ma być wyważone z poczuciem bezpieczeństwa narodu.

Dokument ten dociera do wszystkich krajów i Kościołów na świecie i sygnalizuje wiele punktów, w oparciu o które należy wypracować podejście do człowieka, który jest zmuszony do ucieczki przed śmiercią, albo poszukiwania lepszego życia.

KAI: Czy ten dokument uzupełnia refleksję o tym, jak pomagać potencjalnym migrantom na miejscu, np. w Syrii, Iraku, na Ukrainie, czy też stoi w opozycji do takich działań?

- Ten dokument wyraźnie podkreśla potrzebę pomocy na miejscu państwom, które nie radzą sobie z masami uciekających ludzi. W pierwszej części mocno zachęca do wsparcia tych krajów, aby pomagając mieszkańcom, maksymalnie zmniejszyć przyczyny ucieczki, takie jak zniszczenia wojenne, czy katastrofy naturalne – jak np. susza, z którą niektóre afrykańskie państwa nie mogą sobie poradzić i wpadają w spiralę zadłużenia, by wykarmić obywateli. Nie mając odpowiedniej infrastruktury, edukacji a nawet dostępu do wody, te kraje nie poradzą sobie same, a mieszkańcy nie będą mieli mają szansy rozwoju. Dlatego wielu z nich decyduje się na desperacki krok zadłużenia całej rodziny, czy klanu, byle tylko zdobyć środki na przedostanie się do miejsca, w którym nie tylko samemu można lepiej żyć, ale też pomóc bliskim.

Bez globalnego podejścia do tego, jak zapobiegać falom migracyjnym i uchodźczym, jak pomagać tym, którzy są w drodze, by uniknąć gigantycznego nieszczęścia handlu ludźmi i jak przyjmować tych ludzi z uszanowaniem ich godności – będziemy skazani na różnego rodzaju populistyczne pomysły i podsycanie napięcia. Dlatego ten watykański dokument jest dziś bardzo potrzebny, nie dla pojedynczego kraju, czy kontynentu, ale dla poszukiwania globalnych rozwiązań. Jest wkładem Kościoła, który przypomina swoją naukę w kontekście nowej skali zjawisk, z którymi mamy dziś do czynienia.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Dorota Abdelmoula

abd / Koszalin

Więcej ważnych i ciekawych artykułów na stronie opoka.org.pl →


Podziel się tym materiałem z innymi:


 

Polecamy
2018-01-13 08:54:25
miniaturka

Papież nie jedzie do Argentyny, ale w Chile i Peru będzie się czuł jak u siebie

I tym razem Franciszek nie przybędzie do Argentyny, można się jednak spodziewać, że przelatując nad terytorium swej ojczyzny Franciszek skieruje do swych rodaków ważne przesłanie.
2018-01-13 12:04:23
miniaturka

14 stycznia – Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy

W drugą niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego Kościół powszechny obchodzi Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. W tym roku przypada on 14 stycznia. Towarzyszy mu zachęta do odprawienia Mszy św. według formularza modlitwy za uchodźców i wygnańców.
2018-01-13 12:48:33
miniaturka

XXI Krajowe Spotkanie Opłatkowe Honorowych Dawców Krwi

XXI Krajowe Spotkanie Opłatkowe Honorowych Dawców Krwi odbyło się w katedrze polowej Wojska Polskiego. Poprzedziła je Msza św. sprawowana przez biskupa polowego Józefa Guzdka.
2018-01-13 14:04:02
miniaturka

Poznań: 1700 małych flażolecistów kolędowało w katedrze

Po raz dwudziesty drugi w najstarszej na ziemiach polskich katedrze zabrzmiały kolędy i pastorałki w wykonaniu małych flażolecistów przybyłych do stolicy Wielkopolski z różnych stron kraju.
2018-01-13 17:08:40
miniaturka

"Pawełki" - paulini na Jasnej Górze i całym świecie wspominają swojego patrona św. Pawła

Ponad 500 paulinów rozsianych po całym świecie przez dziewięć kolejnych wieczorów wspominać będzie swego patrona. Dziś rozpoczynają się tzw. „Pawełki”, czyli nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika.
2018-01-13 17:39:08
miniaturka

Damaszek: atak rebeliantów na dzielnice chrześcijańskie

Przemoc nie ustaje, a każdego dnia giną niewinni ludzie - powiedział maronicki arcybiskup Damaszku Samir Nassar, odnosząc się do wydarzeń w Syrii.