Strona główna
Serwis jest częścią opoka.org.pl
2017-09-13 14:45
Sonia Zielińska / KAI

Warszawa: otwarcie wystawy poświęconej abp. Antoniemu Baraniakowi

Dzięki niezłomności abp. Baraniaka Kościół w Polsce uniknął dalszych prześladowań - powiedział Marszałek Sejmu Marek Kuchciński, otwierając w środę w Sejmie wystawę poświęconą abp. Antoniemu Baraniakowi.

Autor/źródło: Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl, licencja: CC BY

W czasach komunizmu abp Baraniak stanął w obronie wiary, godności, człowieczeństwa, Kościoła i polskości. Dzięki jego niezłomnej postawie Prymas Stefan Wyszyński uniknął procesu, a Kościół katolicki - dalszych prześladowań - powiedział Marszałek Sejmu Marek Kuchciński, podczas otwarcia w Sejmie wystawy poświęconej abp. Antoniemu Baraniakowi - "niezłomnemu żołnierzowi" Kościoła. 

W piątek 15 września Sejm przyjmie uchwałę upamiętniającą arcybiskupa w 40. rocznicę jego śmierci.

"Z racji swej bliskiej współpracy z Prymasem stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli polskiego Kościoła w najgorszych dla niego czasach PRL-u i stalinowskich prześladowań" - podkreślono w projekcie uchwały.

Uchwała przypomina, że wraz z aresztowaniem Prymasa Wyszyńskiego w nocy z 25 na 26 września 1953 r., aresztowano również bp. Baraniaka, który został osadzony w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Komuniści usiłowali za wszelką cenę pozbyć się Prymasa. Zamierzali wytoczyć kard. Wyszyńskiemu proces o działalność kontrrewolucyjną i zdradę państwa. W tym celu chcieli wymusić zeznania obciążające Prymasa na jego najbliższym współpracowniku – właśnie bp. Baraniaku. W ciągu 27 miesięcy był on przesłuchiwany co najmniej 145 razy.

"Był torturowany, poniżany, bity, głodzony, przetrzymywany w ciemnicy. Pomimo wielkiego cierpienia jakie mu zadawano, Biskup Baraniak pozostał wierny Prymasowi Wyszyńskiemu, wierny Kościołowi. W 1956 roku wyszedł na wolność i aż do śmierci służył Kościołowi i Ojczyźnie" - czytamy w projekcie uchwały.

Otwarta w środę przy sali im. Jacka Kuronia i sejmowej kaplicy ekspozycja swoim tytułem „Da mihi animas, caetera tolle. Arcybiskup Antoni Baraniak 1904–1977” nawiązuje do biskupiego zawołania abp. Baraniaka z 1951 r.: "Daj mi duszę, resztę zabierz".

Składa się z 16 plansz, na których przedstawione zostało życie i działalność arcybiskupa. Przypomniana została jego aktywność w sekretariacie prymasa Stefana Wyszyńskiego, a także jego posługa jako arcybiskupa metropolity poznańskiego w latach 1957–1977. Ukazana została również inwigilacja kapłana przez aparat represji PRL.

Otwarcia wystawy dokonał marszałek Sejmu Marek Kuchciński, który przypomniał, że Kościół katolicki w Polsce doczekał się w XX wieku wielu wybitnych kapłanów, a ich rola jest ponadczasowa. Wymienił wśród nich św. Jana Pawła II, kardynałów Augusta Hlonda, Adama Sapiehę i Stefana Wyszyńskiego oraz św. Maksymiliana M. Kolbego i bł. ks. Jerzego Popiełuszkę. Zaliczył do nich też abp. Antoniego Baraniaka.

Podkreślił, że zarówno w trakcie okupacji niemieckiej, jak i w czasach komunizmu abp Baraniak stanął w obronie wartości dla Polaków najważniejszych: wiary, godności, człowieczeństwa, Kościoła i polskości. Dał temu świadectwo w czasie aresztowania. Dzięki jego niezłomnej postawie ksiądz prymas Stefan Wyszyński uniknął procesu, a Kościół katolicki - dalszych prześladowań - dodał marszałek Sejmu.

Obecny na otwarciu biskup senior archidiecezji poznańskiej Zdzisław Fortuniak porównał w rozmowie z KAI abp. Baraniaka do ks. Jerzego Popiełuszki - obydwaj swoją niezłomną postawą i oddziaływaniem wywarli wielki wpływ na Polaków. - Jest to bohater Kościoła, ale też bohater narodu - dodał.

Zdaniem bp. Fortuniaka, przyjęcie niebawem uchwały upamiętniającej abp. Baraniaka oraz dzisiejsza wystawa wskazują, że postać niezłomnego hierarchy może być z powodzeniem przypomniana także młodemu pokoleniu, które nie pamięta czasów komunistycznych represji. - Mam nadzieję, że tak będzie. Z jednej strony, szkoda, że dopiero teraz. A z drugiej strony - dzięki Bogu, że teraz, gdy trwa dyskusja o tym, czy mamy, czy też nie mamy fundamentu w postaci wartości. Takie postacie jak abp Baraniak pokazują, jaki może i powinien być człowiek - zaznaczył bp Fortuniak.

Otwarciu wystawy (dostępnej dla zwiedzających do 18 września) towarzyszył pokaz filmu dokumentalnego Jolanty Hajdasz "Żołnierz Niezłomny Kościoła".

Pełnometrażowy dokument to zapis rozmów z ostatnimi żyjącymi świadkami życia abp. Baraniaka – m.in. z siostrami elżbietankami pracującymi w Pałacu Arcybiskupim za jego czasów czy dr Małgorzatą Kuleszą-Kiczką z Warszawy, która opiekowała się w 1977 r. umierającym metropolitą poznańskim.

W filmie swoje świadectwo o nim dają też abp Marek Jędraszewski, który w 2009 r., pierwszy opublikował materiały z archiwów IPN na temat prześladowania abp. Baraniaka, kard. Zenona Grocholewskiego i kard. Stanisława Dziwisza, o. Jerzego Tomzińskiego i innych duchownych.

Jolanta Hajdasz zainicjowała w ub. roku akcję zbierania podpisów pod listem otwartym do prezydenta Andrzeja Dudy o pośmiertne odznaczenie abp. Antoniego Baraniaka za zasługi dla państwa i Kościoła oraz pod listem otwartym do abp. Stanisława Gądeckiego o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego śp. arcybiskupa. Do tej pory pod obydwoma listami zebrano łącznie ponad 9,5 tys. podpisów.

lk / Warszawa

 
Kliknij aby zobaczyć newsy zawierające wybrany tag: sejm, Warszawa, abp Antoni Baraniak, komunizm, Marek Kuchciński, Żołnierz Niezłomny Kościoła