Strona główna
opoka.org.pl
2020-03-06 09:15
ds / KAI

Adam Strug o pieśniach wielkopostnych (rozmowa)

Adam Strug - śpiewak i etnomuzykolog opowiada o tradycyjnych pieśniach pasyjnych, zwyczajach im towarzyszących, poddaje krytyce współczesne praktyki i proponuje rozwiązania tych problemów.

Autor/źródło: Obraz Wolfgang Heubeck z Pixabay

"Imponujący kunsztem i liczbą zbiór polskich pieśni wielkopostnych jest niejednorodny" - mówi w rozmowie z KAI Adam Strug. "Każda z tych pieśni ma ogromną liczbę wariantów melodycznych, gdyż każda wieś interpretowała je zgodnie ze swoją muzykalnością" - dodał. 

Dawid Gospodarek (KAI): Czym charakteryzują się polskie pieśni wielkopostne? Jak duży to repertuar?

Adam Strug: Imponujący kunsztem i liczbą zbiór polskich pieśni wielkopostnych jest niejednorodny. Obok średniowiecznych anonimów odnajdujemy kwiat renesansowej i barokowej literatury polskiej. W dawnych wiekach wiersze automatycznie "obrastały" muzyką i w ten sposób trafiały z razu do kościołów, a z czasem pod strzechy. Poza partyturami dworskimi i klasztornymi mamy trudną do oszacowania liczbę pieśni pasyjnych będących wyrazem pobożności ludowej. By jeszcze bardziej skomplikować obraz należy dodać, że każda z tych pieśni ma ogromną liczbę wariantów melodycznych, gdyż każda wieś interpretowała je zgodnie ze swoją muzykalnością.

KAI: Czy te pieśni śpiewane były również poza liturgicznym okresem wielkiego postu? Np. przy okazji Pustych Nocy?

- W naszym obyczaju śpiewaczym praktykowano pieśni wielkopostne przez cały rok: w piątki co oczywiste, podczas czuwań przy zmarłych i na pogrzebach, wreszcie jako indywidualną czynność modlitewną. Nie stosowano nominalizmu repertuarowego właściwego współczesnemu katolicyzmowi, wyrażającego się w tym że na komunię to właściwie wyłącznie pieśni eucharystyczne. Niegdyś dobór repertuaru zależał od pobożności i wrażliwości prowadzącego śpiew.

KAI: Wiele z tych pieśni jest bardzo długich, mają nawet po kilkadziesiąt zwrotek. To wskazuje, że nie śpiewano ich tylko podczas Mszy. Kiedy jeszcze?

- Oczywiście, że śpiewano je podczas mszy, a dokładnie podczas mszy sprzed reformy końca lat 60. XX. w. Struktura owego obrzędu pozwalała podczas tzw. mszy recytowanej śpiewać właściwie cały czas. Cisza zapadała po dzwonku na Sanctus i trwała do Małego Podniesienia. Po nim śpiew wracał. W ten sposób całe, liczące nieraz po kilkadziesiąt zwrotek pieśni, można było zaśpiewać. Poza mszami śpiewano je też po domach. Przed reformą mieszkający dalej niż 10 km od kościoła byli zwolnieni z obowiązku niedzielnego. Śpiewano wówczas po domach, także domowe drogi krzyżowe i gorzkie żale były śpiewane.

KAI: Jakie są Twoje ulubione, jakie najchętniej wykonujesz?

- Moje ulubione to pieśni, których nauczyłem się od babki, m.in.: „O duszo wszelka nabożna” i „Klęcząc w ogrójcu”. Ale to gigantyczny repertuar i trudno mi wskazać, która pieśń piękniejsza. Mamy tam skarby naszej muzyki i literatury, też wrażliwości ludzi integralnie religijnych. Ta wrażliwość jest inna niż nasza. Tam nie ma utylitarnego podejścia do wiary. Jest tam umiłowanie Boga dla niego samego.

KAI: Krytykowałeś sposób, w jaki dziś wykonuje się kolędy w kościołach. Czy do pieśni wielkopostnych też masz podobne zastrzeżenia?

- Owszem. Większość ludzi to kopiści, jednostki twórcze są w mniejszości. Dramat polega na tym, że gdy do piosenkarzy różnej maści dotarło, że poza kolędami mamy bardzo bogaty repertuar wielkopostny - wzięli się niestety i za to. Efekt jest koszmarny jak w przypadku kolęd: nieznajomość rzeczy przekłada się na infantylizację treści, na co nakładają się nieznośne amerykanizmy stylistyczne. Współczesnym wydaje się, że do dawnej muzyki można sobie, ot tak, po prostu wejść. A to złudzenie! Przy takim podejściu do rzeczy skazują siebie, ale niestety też nas, na niezamierzony efekt komiczny swoich adaptacji.

KAI: Co byś poradził? Jak śpiewać w kościołach, jak moderować śpiew, żeby było dobrze?

Organiści, dyrygenci, kantorzy i inni, odpowiedzialni za śpiew w kościołach winni zapoznać się z miejscowymi wariantami melodycznymi. Winni nie tylko je stosować, ale pielęgnować przez zapraszanie do składów śpiewaków i śpiewaczki tradycji żyjących w polskim interiorze i na co dzień praktykujących dawną nutę i sposób śpiewania. Bez tego nasza tradycyjna kultura muzyczna wyschnie.

***

Adam Strug jest śpiewakiem i instrumentalistą, etnomuzykologiem, autorem piosenek, kompozytorem muzyki teatralnej i filmowej, scenarzystą filmów dokumentalnych. Jest depozytariuszem i popularyzatorem pieśni polskich przekazywanych od pokoleń wyłącznie w tradycji ustnej. Powołał zespół śpiewaczy „Monodia Polska”, wykonujący polskie pieśni przekazywane w ten sposób.

W piątek 13 marca o 19:00, w ramach Festiwalu Nowe Epifanie, Adam Strug poprowadzi spotkanie śpiewacze z pieśniami wielkopostnymi. Takie spotkania mają charakter nieinwazyjny - prowadzący podaje motyw, a uczestnicy śpiewają. Wydarzenie odbędzie się w Sali Kolumnowej Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Więcej informacji na stronie noweepifanie.pl.


Dawid Gospodarek, Katolicka Agencja Informacyjna

Więcej ważnych i ciekawych artykułów na stronie opoka.org.pl →


Podziel się tym materiałem z innymi:


 

Polecamy
2020-03-05 15:19:44
miniaturka

Warszawa: uroczystości pogrzebowe aktora Pawła Królikowskiego

W kościele seminaryjnym kard. Kazimierz Nycz przewodniczył Mszy św. pogrzebowej Pawła Królikowskiego, aktora filmowego i telewizyjnego, prezesa Związku Artystów Scen Polskich. Uroczystości pogrzebowe miały charakter państwowy.
2020-03-05 15:35:43
miniaturka

Abp Marek Jędraszewski: sławiąc Maryję wychwalamy wielką miłość Boga

Gdy sławimy Najświętszą Maryję Pannę, to sławimy jednocześnie nadzwyczajną miłość Boga Ojca, która sprawiła, że Jego Syn narodził się z Maryi, abyśmy wszyscy mieli zbawienie i wpatrując się w Nią uczyli się, co znaczy kochać Boga miłością pełną, ofiarną...
2020-03-05 17:20:00
miniaturka

Kościelny Inspektor Ochrony Danych z wykładem dla kapelanów szpitalnych

We wtorek, 3 marca br. Kościelny Inspektor Ochrony Danych na zaproszenie Krajowego Duszpasterstwa Służby Zdrowia wygłosił wykład "Ochrona danych osobowych w pracy kapelanów".
2020-03-06 09:27:24
miniaturka

Salezjanie komentują kazanie o koronawirusie

W mediach ukazały się relacje z kazania w salezjańskim kościele św. Michała Archanioła we Wrocławiu, gdzie miały paść słowa wskazujące na epidemię koronawirusa jako karę za grzechy aborcji i homoseksualizmu. Z oświadczenia Salezjanów wynika, ze relacje świadków nie potwierdzają, iż takie sformułowanie podczas liturgii nie padło, ale kaznodzieja został upomniany przez władze kościelne.
2020-03-06 09:38:04
miniaturka

Chmielnik: obchody Europejskiego Dnia Pamięci Sprawiedliwych

Nagrodzeni Medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” – małżonkowie Macugowscy z Nowego Korczyna i historia rodziny Wygodnych z Chmielnika, były w centrum obchodów Europejskiego Dnia Pamięci o Sprawiedliwych, na które zaprosił ośrodek „Świętokrzyski Sztetl” do dawnej synagogi w Chmielniku.
2020-03-06 09:42:08
miniaturka

40 proc. lekarzy w Wielkiej Brytanii popiera eutanazję

W Wielkiej Brytanii trwa debata na temat eutanazji. Organizacja zrzeszająca w tym kraju lekarzy rodzinnych nie popiera legalizacji wspomaganego samobójstwa. Różnica w proporcjach jest jednak niewielka. 47 proc. lekarzy sprzeciwia się zmianom w prawie promującym kulturę śmierci, aż 40 proc. jest im przychylna, a 11 proc. wolało się nie wypowiadać – wynika z ostatnio przeprowadzonej ankiety.