Strona główna
opoka.photoopoka.org.pl
2018-02-24 08:31
S. Zielińska / episkopat.pl

Abp Tadeusz Wojda: misjonarz ma satysfakcję, kiedy miejscowa wspólnota się rozrasta

Głoszenie Słowa Bożego na całym świecie, zakładanie widzialnych struktur Kościoła na terenach misyjnych oraz tworzenie zaplecza finansowego – to główne zadania misjonarzy - mówi abp Tadeusz Wojda.

Autor/źródło: Flickr/EpiskopatNews, T. Margańska, licencja: CC BY

Przed obchodzonym w drugą niedzielę Wielkiego Postu Dniem Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami publikujemy wywiad z abp. Tadeuszem Wojdą, metropolitą białostockim, w latach 90. pracownikiem Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary, do 2017 roku podsekretarzem Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, a obecnie członkiem Komisji Episkopatu ds. Misji: 

Księże Arcybiskupie, na czym polegają misje?

Misje mają przede wszystkim swój potrójny cel. Pierwszy to głoszenie Słowa Bożego na całym świecie, zwłaszcza tam, gdzie to Słowo dotarło niedawno, bądź też jeszcze nie dotarło, aby wszystkim dać możliwość poznania Jezusa Chrystusa i Jego Dobrej Nowiny o zbawieniu. Mamy oczywiście jeszcze wiele miejsc, gdzie Słowo Boże jeszcze nie dotarło bądź dopiero dociera. Drugi cel to przede wszystkim zakładanie widzialnych struktur Kościoła na terenach misyjnych: tworzenie administracji kościelnych, diecezji, parafii, seminariów, instytucji formacji religijnej osób duchownych i świeckich. Trzeci element to całe zaplecze finansowe i pomoc materialna z zewnątrz, która jest po prostu konieczna. Wzorem tejże pomocy jest św. Paweł Apostoł, który organizował zbiórki w założonych przez siebie wspólnotach, aby wspomóc te kościoły, te wspólnoty, które dopiero zaczynały się rozwijać, czy dopiero były zakładane.

Wszystkie te cele są bardzo ważne i wszystkie są podejmowane przez Kościół. Jeśli chodzi natomiast o zaplecze finansowe, to w Kościele zajmują się nim w pierwszym rzędzie Papieskie Dzieła Misyjne. Każdego roku w niedzielę misyjną zbierają ok. 150 milionów dolarów, które są następnie rozdzielane do wszystkich diecezji misyjnych. Jest też wiele innych organizacji o charakterze charytatywno-misyjnym, które również organizują pomoc materialną, aby następnie przesyłać ją na misje. Oczywiście oprócz pomocy materialnej, niemniej ważna jest pomoc duchowa ze strony chorych i cierpiących oraz modlitwa indywidualna i wspólnotowa wiernych. Także ta pomoc, to zaplecze, jest o wiele szersze niż tylko materialne.

Jakie są radości misjonarzy? Z czego misjonarze czerpią największą satysfakcję?

Myślę, że każdy misjonarz ma wielką satysfakcję, kiedy widzi, że miejscowa wspólnota, w której posługuje, jest Kościołem żywym, że rozrasta się, są nowi członkowie, są nawrócenia, że ci ludzie przychodzą, szukają Kościoła i kontaktu z Bogiem. Kiedy angażują się w życie wspólnoty parafialnej, widząc w wierze znak nadziei i odniesienie do przyszłego życia. Niewątpliwie radością misjonarza jest fakt przenikania Ewangelii do życia codziennego społeczności i kształtowanie jej na fundamencie wartości ewangelicznych. Wspaniałym owocem dojrzewania wiary tejże wspólnoty są też powołania do kapłaństwa i do życia konsekrowanego.

A z czym się borykają misjonarze na misjach?

Misjonarze borykają się z wieloma problemami, m.in. z różnymi sektami, różnymi wierzeniami miejscowymi, których jest dużo i są bardzo silne. Żyjemy w czasach globalizacji, w których z jednej strony występuje próba ujednolicania wszystkiego, wszystkich stylów życia, a drugiej strony istnieje właśnie swego rodzaju obrona przed globalizacją, przed tym ujednolicaniem. Stąd też dochodzą do głosu bardzo mocno miejscowe tradycje i wierzenia, nie koniecznie zgodne z Ewangelią. Każdy szuka swojej tożsamości, żeby nie zagubić się w tym potężnym świecie anonimowości. Ewangelia zaś pomaga w odnalezieniu własnej tożsamości. Oczywiście jest też cały szereg innych trudności takich jak wielkie religie, które nie zawsze pozostawiają miejsce na ewangelizację, zakazy konwersji na chrześcijaństwo, prześladowania chrześcijan. Są nimi wszelkie formy przemocy, wojny domowe bądź klanowe. Niemałą trudność stanowią niekiedy zwyczaje miejscowe, analfabetyzm i słaba edukacja szkolna, szeroko rozpowszechniona korupcja, presja różnych organizacji międzynarodowych, które promują postawy sprzeczne z Ewangelią. I właśnie dlatego, że ewangelizacja przebiega w trudzie, tak cenna jest posługa misjonarzy i owoce ich posługi, którą powinniśmy wspierać duchowo i materialnie.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

BP KEP, episkopat.pl


Podziel się tym materiałem z innymi: