Strona główna
opoka.org.pl
2020-11-17 12:25
MG / Teresa Sotowska, tom (KAI)

55. rocznica orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich

18 listopada obchodzić będziemy 55. rocznicę listu biskupów polskich do niemieckich, który rozpoczął proces pojednania polsko-niemieckiego. Z tej okazji opublikowano oświadczenie metropolity katowickiego abpa Wiktora Skworca oraz abpa Bambergu Ludwiga Schicka

Autor/źródło: MG, Maciej Górnicki, licencja: Jak album

Jutro, 18 listopada, mija 55. rocznica przekazania listu polskich biskupów do niemieckich, poprzedzającego milenijne obchody chrześcijaństwa w Polsce. Zawierał on słynną formułę: „Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie...”, która otworzyła wieloletni proces pojednania polsko-niemieckiego, a po latach stała się inspiracją do rozpoczęcia analogicznego procesu na gruncie polsko-ukraińskim i polsko-rosyjskim. Z okazji tegorocznej rocznicy opublikowano oświadczenie współprzewodniczących Rady Fundacji Maksymiliana Kolbego, arcybiskupa Bambergu Ludwiga Schicka i metropolity katowickiego abp Wiktora Skworca.


W oświadczeniu przypomniano, że wymiana listów między biskupami polskimi i niemieckimi stała się możliwa w klimacie kończącego się Soboru Watykańskiego II a treść listów zapoczątkowała dialog polsko-niemiecki i proces pojednania społeczeństw Polski i Niemiec.


"W aktualnej kondycji Europy i świata nadal potrzeba świadectwa chrześcijańskiego pojednania, świadectwa Kościoła, potwierdzającego, że przeproszenie może być przyjęte, przebaczenie udzielone, a pojednanie stać się faktem" - czytamy w oświadczeniu.


Zwrócono uwagę, że to świadectwo nie powinno funkcjonować jedynie w przestrzeni pamięci historycznej, dlatego Episkopaty Niemiec i Polski utworzyły w 2007 roku narzędzie wspólnego i stałego oddziaływania w duchu pojednania, jakim jest Fundacja Maksymiliana Kolbego (Maximilian-Kolbe-Stiftung), która "działa na zasadzie ewangelicznego ziarna i zaczynu".


Fundacja działa w wielu krajach ukazując "szczególnie młodemu pokoleniu, że pojednanie jest możliwe, a wspólne budowanie przyszłości w pokoju jest ważniejsze niż pielęgnowanie konfliktów i uparte dochodzenie do wątpliwych nieraz racji". Jest ona obecna w szczególnym miejscu, jakim jest były niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny Auschwitz, gdzie gromadzi osoby z różnych narodów w celu wzajemnego poznania, rozmowy i dialogu, w celu spotkania z patronem pojednania, jakim jest św. Maksymilian Kolbe, a także w celu poznania mocy słów: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.


W oświadczeniu wyrażono zadowolenie postanowienie niemieckiego Bundestagu, aby w Berlinie, w odpowiedniej lokalizacji stworzyć pomnik, w którym będą upamiętnione polskie ofiary z okresu niemieckiej okupacji Polski. "Godny podkreślenia jest fakt, że projektowany pomnik ma służyć zarówno pamięci, jak i spotkaniu, do czego prowadzi codzienna działalność Fundacji Maksymiliana Kolbego" - czytamy.


Historyczne słowa


Przed 55. laty, 18 listopada 1965 r., biskupi polscy obecni na II Soborze Watykańskim wystosowali listy do episkopatów 56 krajów z zaproszeniem do udziału w obchodach 1000-lecia Chrztu Polski. W liście podpisanym przez 36 biskupów polskich znajdują się znamienne słowa przebaczenia Niemcom i prośba o podobny gest wobec Polaków.


Słynny fragment listu polskich biskupów brzmi: "W tym jak najbardziej chrześcijańskim ale i bardzo ludzkim duchu wyciągamy do Was, siedzących tu na ławach kończącego się soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie. A jeśli Wy - biskupi niemieccy i Ojcowie Soboru po bratersku wyciągnięte ręce ujmiecie, to wtedy dopiero będziemy mogli ze spokojnym sumieniem obchodzić nasze Millennium w sposób całkowicie chrześcijański".


Kilkanaście dni później treść listu ujawniła w Niemczech katolicka agencja informacyjna KNA. Do dziś nie wiadomo, czy stało się to na polecenie episkopatu, czy też przez niedyskrecję. Biskupi niemieccy odpowiedzieli 5 grudnia 1965 r. "Wiele okropności doznał polski naród od Niemców i w imieniu niemieckiego narodu. Wiemy, że dźwigać musimy skutki wojny, ciężkie również dla naszego kraju (...) Jesteśmy wdzięczni za to, że w obliczu milionowych ofiar polskich owych czasów pamięta się o tych Niemcach, którzy opierali się demonowi i w wielu wypadkach oddawali za to swoje życie (...) Tak więc i my prosimy o zapomnienie, więcej, prosimy o przebaczenie. Zapomnienie jest sprawą ludzką, natomiast prośba o przebaczenie jest apelem skierowanym do tego, który doznał krzywdy, by spojrzał na tę krzywdę miłosiernym okiem Boga i wyraził zgodę na nowy początek. (...) Z braterskim szacunkiem przyjmujemy wyciągnięte dłonie" - pisali biskupi niemieccy.


Komunistyczna histeria


Opinia publiczna w Polsce została poinformowana o wymianie listów dopiero 10 grudnia, nazajutrz po powrocie biskupów z Rzymu. Komunistyczne władze szczególnie silnie i agresywnie krytykowały zawarty w "Orędziu" gest przebaczenia. Pytano, kto upoważnił biskupów do podjęcia tego kroku wobec narodu, który - zdaniem polskich komunistów - nie jest gotów i nigdy nie będzie gotowy do skruchy. Ironizowano, że odpowiedź biskupów niemieckich to tylko nieudolny przykład dyplomacji i ochrony własnych interesów.

Również i Sejm zajął się wymianą listów. 14 stycznia 1966 r. zabrał tam głos sam Gomułka. W swoim oświadczeniu wykrętnie odpowiedział na stawiane przez prasę światową pytanie o przyczynę opóźnienia reakcji polskich władz: "To bardzo prosta sprawa - odparł - ani nasza partia, ani prasa, nie chciały i nie mogły zająć stanowiska wobec orędzia biskupów polskich nie znając odpowiedzi biskupów niemieckich, a przede wszystkim późniejszego komunikatu episkopatu ogłoszonego w Rzymie. Uznał, że biskupi w swoim liście "nie czynili koncesji granicznych, lecz tylko użyli bardzo nieszczęśliwych sformułowań". W innym wystąpieniu powiedział, że biskupi co prawda mają prawo zabierać głos w sprawach politycznych, ale "żądamy od nich, by prowadzili politykę lojalną wobec państwa (...) Jeśli kard. Wyszyński, abp Kominek czy też inni biskupi chcą zabierać głos w sprawach politycznych, nie zabraniamy im tego, ale wypowiedzi te muszą być zgodne z polityką prowadzoną przez PRL i Kościół nie powinien sprzeciwiać się państwu. Nie powinien też uważać, że sprawuje w narodzie rząd dusz". Partyjna krytyka "Orędzia" towarzyszyła obchodom Millennium Chrztu Polski przez cały następny rok. W miejscach, gdzie odbywały się uroczystości kościelne, organizowano konkurencyjne imprezy pod hasłami "Nie przebaczamy" i "Precz ze zdrajcami ojczyzny". Biskupom zarzucano brak lojalności narodowej i obywatelskiej, a co za tym idzie - osłabienie zaufania społeczeństwa do episkopatu i do Kościoła w ogóle. Mówiono, że biskupi bezprawnie mieszają się do polityki zagranicznej PRL, nie informując o tym wcześniej rządu.


Reakcja Kościoła


Kiedy 11 grudnia, a więc następnego dnia po zarzutach opublikowanych przez "Życie Warszawy" kard. Stefan Wyszyński wrócił z Rzymu, na dworcu w Warszawie powitały go rozentuzjazmowane tłumy. 12 grudnia w homilii wygłoszonej do tłumów zebranych w warszawskiej katedrze Prymas mówił: "Nie przynieśliśmy ujmy krajowi. Jeśli słyszycie co innego, traktujcie to jak bajki".


Gdy jednak okazało się, że antykościelna kampania władz zdecydowanie przybiera na sile Episkopat na posiedzeniu w dniach 12-14 grudnia zdecydował się na oficjalne zajęcie stanowiska. W komunikacie odczytanym we wszystkich kościołach, biskupi podkreślali, że ich Orędzie stanowiło jedno z kilkudziesięciu zaproszeń skierowanych do episkopatów innych krajów do udziału w uroczystościach milenijnych i "nie ma charakteru dokumentu politycznego".


Pisali, że "wbrew często sugerowanym opiniom orędzie polskiego Episkopatu reprezentuje jasno wyrażone stanowisko, że zachodnia granica Polski jest trwała, czemu Episkopat dawał wielokrotnie wyraz w licznych deklaracjach i oświadczeniach (...) List - pisali biskupi - mówi o wyrządzonych Polsce podczas II wojny światowej cierpieniach i dążeniu do biologicznej zagłady narodu polskiego. Jest on wyrazem aktualnych dążeń całego świata, Stolicy Apostolskiej, ONZ i prawie wszystkich krajów do pokoju i pojednania, a ponadto odpowiada duchowi Ewangelii i soboru".

Ferment w Niemczech


W Niemczech na wymianę listów zareagowano pozytywnie, choć niektóre gazety konserwatywne były dość powściągliwe i chłodne. Echo było bez porównania mniejsze niż w Polsce. W swoim komentarzu "Frankfurter Rundschau" wskazuje przede wszystkim na fakt, że granica na Odrze i Nysie jest sprawą nie tylko garstki wiernych Moskwie komunistów, lecz całej Polski.

Spośród partii politycznych w RFN na list biskupów polskich zareagowała jako pierwsza FDP (Partia Wolnych Demokratów). Biuletyn prasowy tej partii nazwał dokument "pierwszym usilnym apelem o pojednanie z narodem niemieckim". Przedstawiciele tej partii pozytywnie ocenili przyjęcie zaproszenia przez biskupów niemieckich do udziału w uroczystościach milenijnych, ale jednocześnie zażądali, by biskupi "nie zapominali o niemieckich pozycjach prawnych".

Równie pozytywnie na temat "Orędzia" wypowiedziała się SPD. Władze CDU i rząd federalny odmówiły zajęcia stanowiska. Jednak sekretarz stanu von Hase nazwał orędzie biskupów polskich "istotnym dokumentem", żywo i z wielkim zainteresowaniem dyskutowanym przez opinię publiczną i partie polityczne.


Biskupi niemieccy opublikowali 4 marca 1966 r. oświadczenie w związku z uroczystościami milenijnymi w Polsce. Nawiązują w nim do wymiany listów. Biskupi niemieccy zapewnili raz jeszcze, że "z braterskim szacunkiem przyjmują wyciągnięte ręce".


Więcej ważnych i ciekawych artykułów na stronie opoka.org.pl →


Podziel się tym materiałem z innymi:


 

Polecamy
2020-11-17 11:17:20
miniaturka

Przewodnicząca KE: wkrótce sfinalizujemy umowę z Moderną ws. szczepionek

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wyraziła w poniedziałek nadzieję na szybką finalizację umów z amerykańskim koncernem Moderna ws. zakupu szczepionek na Covid-19 po tym, gdy firma poinformowała o skuteczności swojego preparatu
2020-11-17 11:27:11
miniaturka
play

Fioletowe święto, czyli Światowy Dzień Wcześniaka

17 listopada obchodzony jest Światowy Dzień Wcześniaka. W geście solidarności ze wszystkimi przedwcześnie urodzonymi dziećmi i ich dzielnymi rodzicami, budynki podświetlane są na fioletowo. W tym dniu wiele osób dziękuje lekarzom za uratowanie życia ich dzieciom.
2020-11-17 11:52:17
miniaturka

Atak na autorytet Jana Pawła II to działanie przeciwko polskości

W powojennych czasach stalinowskich był też olbrzymi bolszewicki atak na polskość w historii, na wszystkie możliwe autorytety. Mamy dzisiaj w innych warunkach taką próbę diabolicznego działania przeciwko naszej tożsamości – powiedział prof. Jan Żaryn, odnosząc się do ataków na Jana Pawła II.
2020-11-17 12:40:26
miniaturka

Poparcie dla Hołowni rośnie, program zanika

Kolejny sondaż preferencji politycznych pokazuje znaczący wzrost poparcia dla Polski 2050 Szymona Hołowni. Poparcie dla tej partii jest już na poziomie 16 proc., co oznacza, że jest drugą siłą polityczną w Polsce ex aequo z Platformą Obywatelską. Jaki mają program dla Polaków?
2020-11-17 13:27:52
miniaturka

Sondaż IBRiS: Polacy dobrze oceniają pontyfikat Jana Pawła II

„Rzeczpospolita” opublikowała sondaż IBRiS, w którym respondenci byli pytani o ocenę pontyfikatu Jana Pawła II, a także o to, czy jego działania przeciwko nadużyciom seksualnym duchownych były wystarczające.
2020-11-17 14:31:05
miniaturka

Bezzasadny atak na Papieża Polaka. Watykański raport o McCarricku okiem prawnika

Raport o byłym kard. McCarricku nie daje żadnych podstaw do atakowania św. Jana Pawła II – pisze na łamach portalu teologiapolityczna.pl ks. Franciszek Longchamps de Bérier, profesor nauk prawnych. Dzieje McCarricka to historia oszusta, dbającego o zachowanie wszelkich pozorów poprawności.