Trwa walka o życie Alfiego Evansa

Trwa dramatyczna walka rodziców Alfiego Evansa o życie ich syna. Brytyjski sąd nie zgadza się na jego transport do Włoch, gdzie w specjalistycznym szpitalu pediatrycznym byłaby kontynuowana jego terapia.

Państwo Evans odwołali się od tej decyzji. Wsparcie zaproponowały im dwa włoskie szpitale: w Rzymie i Genui.

Włoscy lekarze nie twierdzą, że uratują małego Alfiego. Na obecnym stanie wiedzy jego choroba wydaje się nieuleczalna. Chodzi tu jednak o godne potraktowanie małego pacjenta, który nie znajduje się w bezpośrednim zagrożeniu życia.

Mówi prof. Lucio Romano:

- Schorzenie, na które cierpi mały Alfie jest dziś nieuleczalne. Ale trzeba sobie postawić zasadnicze pytanie: chłopiec jest w fazie terminalnej, tak czy nie? Na podstawie posiadanych danych, możemy powiedzieć, że nie. Jak widzieliśmy nawet odłączenie od aparatury wspomagającej oddychanie nie doprowadziło do jego śmierci, jak spodziewali się tego lekarze. W takiej sytuacji udzielanie mu dalszej opieki jest jak najbardziej uzasadnione. Chodzi o to, by w tym rozwoju choroby prowadzącej w sposób nieunikniony do śmierci, zapewnić Alfiemu należną mu godność.

Sprawą Alfiego Evansa żyje dziś dosłownie cały świat. Wstawił się też za nim prezydent Andrzej Duda, prosząc odpowiedzialnych o okazanie dobrej woli i zapewniając o swej modlitwie za angielskiego chłopca. Zdaniem przewodniczącego episkopatu Włoch kard. Bassettiego, aktualny kryzys powinien obudzić sumienia Europy.

- Potrzeba, by Europa, jak mówi Papież Franciszek, odnalazła swą duszę – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Gualtiero Bassetti. - W duszy europejskiej nie ma miejsca na uśmiercanie w imię fałszywej litości. Potrzeba więc nowej refleksji nad życiem i jego ochroną. A w sprawach takich jak ta, trzeba skończyć z ideologicznymi sporami i bronić tego, co jest prawem podstawowym.

źródło: vaticannews.va

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama