Przewodniczący podkomisji ds. „Zatrzymaj aborcję”: będziemy pracować merytorycznie

Będziemy pracować merytorycznie, wysłuchamy wszystkich stron. Podkomisja jest właściwa do tego, aby w ciszy i spokoju procedować ten projekt. - powiedział KAI poseł Grzegorz Matusiak.

Będziemy pracować merytorycznie, wysłuchamy wszystkich stron. Podkomisja jest właściwa do tego, aby w ciszy i spokoju procedować ten projekt. Darzę dużym szacunkiem życie. Ważne, aby nie było tak skandalicznych sytuacji, jak wczoraj, gdy krzyczano na komisji - powiedział KAI poseł Grzegorz Matusiak (PiS), mianowany w poniedziałek przewodniczącym podkomisji nadzwyczajnej, która ma się zająć obywatelskim projektem „Zatrzymaj aborcję”. Projekt zmierza do likwidacji dopuszczalności tzw. aborcji eugenicznej.

Komisja polityki społecznej i rodziny powołała wczoraj dziewięcioosobową podkomisję do dalszego procedowania nad obywatelskim projektem "Zatrzymaj aborcję". W jej skład weszło pięciu posłów z PiS (przewodniczący Grzegorz Matusiak, Urszula Rusecka, Anita Czerwińska, Teresa Wargocka i Ewa Kozanecka), dwóch z PO (Joanna Frydrych i Joanna Augustynowska), a także Monika Rosa z Nowoczesnej i Agnieszka Ścigaj z Kukiz`15.

Łukasz Kasper (KAI): Kiedy planowane jest pierwsze posiedzenie podkomisji do rozpatrzenia projektu „Zatrzymaj aborcję”?

Poseł Grzegorz Matusiak: Wczoraj powołaliśmy podkomisję. Dziś postaram się udać do sekretariatu [komisji polityki społecznej i rodziny – KAI], aby uzyskać całą dokumentację związaną z tym projektem, przeanalizować ją, zaprosić też inicjatorów projektu i porozmawiać na temat procedowania, z dużym wyczuciem. Darzę dużym szacunkiem życie. Ważne, aby nie było tak skandalicznych sytuacji, jak wczoraj, gdy krzyczano na komisji. Wolałbym rozmawiać na temat tego projektu w spokoju i merytorycznie.

KAI: Wnioskodawcy mówią o obstrukcji parlamentarnej i spowalnianiu pracy nad projektem przez komisję polityki społecznej i rodziny. Jak Pan to skomentuje?

- Jest mi przykro, że w ten sposób wypowiada się osoba, do której mamy naprawdę dużo szacunku. My jednak nie działamy w próżni. Również opozycja ma swoje zdanie na ten temat i chcielibyśmy, aby ten projekt był procedowany w szacunku dla życia. Tak, aby nie było sytuacji, że dyskusja jest niemerytoryczna, ale żeby była właściwa dla tego typu ustaw.

KAI: Dlaczego w ogóle została powołana podkomisja? Komisja polityki społecznej i rodziny nie może rozpatrywać tego projektu w pełnym składzie?

- Moim zdaniem, będziemy pracować merytorycznie. Będziemy mogli wysłuchać wszystkich stron. Na komisji polityki społecznej i rodziny podejmujemy bardzo ważne ustawy. Zdarzało się tak, że podczas posiedzenia komisji, gdy mieliśmy przyjęty program pracy nad daną ustawą, zaczynały się jakieś niewłaściwe dyskusje. Dlatego uważamy, że podkomisja będzie właściwa do tego, aby w ciszy i spokoju procedować ten projekt.

KAI: Pojawiły się głosy, że te prace będą przewlekane i że nie wiadomo, kiedy zbierze się podkomisja i czy w ogóle rozpocznie prace nad projektem.

- Pozwoli pan, że nie będę tego komentował, ponieważ nie jestem wizjonerem i nie wiem, co będzie za tydzień czy dwa tygodnie. Mamy ambitny plan. Będziemy rozmawiać. Chcę się spotkać z członkami podkomisji, żeby omówić zakres, czas i sposób procedowania, aby to odbywało się z godnością i dla tej ustawy, i dla życia.

KAI: Kiedy zatem może się odbyć pierwsze otwarte posiedzenie podkomisji?

- Myślę, że już w niedługim czasie. Będę się starał, aby stało się to jak najszybciej...

KAI: Przed przerwą wakacyjną?

- ...żeby dojść do konsensusu z członkami podkomisji, abyśmy mogli wszystko uzgodnić. Chcę się spotkać z inicjatorami projektu, by mogli przekazać swoje uwagi i żebyśmy wiedzieli, jakie są oczekiwania.

KAI: Czy podkomisja planuje wystąpić o dodatkowe ekspertyzy prawne oprócz tych, które już zostały dostarczone?

- Muszę porozmawiać o tym z członkami podkomisji. Jeśli będą takie wnioski, to z pewnością będziemy je rozpatrywać.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Łukasz Kasper / Warszawa

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama