Papież Franciszek o XI Dniu Solidarności z Kościołem Prześladowanym

Wasza modlitwa i konkretne dzieło solidarności niech przynosi wytchnienie i wsparcie braciom i siostrom, którzy cierpią dla Chrystusa w różnych częściach świata – powiedział papież Franciszek, kierując swoje pozdrowienia do Polaków.

Publikujemy pełną treść pozdrowień:

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, w najbliższą niedzielę Kościół w Polsce będzie obchodził XI Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym, organizowany przez Stowarzyszenie „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” i Konferencję Episkopatu Polski. W tym roku pomoc duchowa i materialna w sposób szczególny jest kierowana do chrześcijan w Sudanie Południowym. Wasza modlitwa i konkretne dzieło solidarności niech przynosi wytchnienie i wsparcie braciom i siostrom, którzy cierpią dla Chrystusa w różnych częściach świata. Z serca wam błogosławię!

Sudan Południowy – Przemilczane cierpienie!

60,5% mieszkańców Sudanu Południowego to chrześcijanie z czego niemal 40% to katolicy, a 20,7% stanowią protestanci (anglikanie, baptyści i zielonoświątkowcy).

32,9% to wyznawcy religii plemiennych, 6,2% wyznaje islam. Dodatkowo jest jeszcze 0,5% ateistów i 0,01% Świadkowie Jehowy.

To najmłodsze państwo świata, które 9 lipca 2019 r. obchodziło osiem lat istnienia. Niestety to nie jest dobry czas, aby świętować, ponieważ wg najnowszego raportu ONZ, ponad połowa mieszkańców tego kraju (7 mln ludzi) głoduje. Nieprzerwanie w Sudanie Południowym trwa katastrofa humanitarna, kraj ten co roku przyjmuje miliardy dolarów pomocy międzynarodowej (ok.1,5 mld dolarów rocznie). Szacunkowo Sudan Płd. otrzymał 9,5 mld dolarów pomocy międzynarodowej od czasu ogłoszenia niepodległości.

Eksperci alarmują, że głód i niedożywienie grożą w sumie 45 mln mieszkańców kilkunastu krajów wschodniej Afryki. Powodem jest głównie susza oraz ciepły prąd morski El Nino, który dotknął region po raz drugi w ciągu trzech lat. Trwający kryzys żywnościowy w Afryce jest jednym z najpoważniejszych od lat. Jego skutki mocno odczują nie tylko mieszkańcy Sudanu Południowego, ale również Somalii, Etiopii czy Madagaskaru.

Sudan Południowy odłączył się terytorialnie od Sudanu w 2011 r. Prezydentem został wtedy Salva Kiir z plemienia Dinka, który do teraz sprawuje tę funkcję. Wewnętrzny konflikt w państwie przybrał na sile w 2013 roku, kiedy miał miejsce nieudany zamach stanu przeprowadzony przez politycznego rywala Salva Kiira - wiceprezydenta Rieka Machara z plemienia Neurów. Wojna domowa o głównie podłożu etnicznym i plemiennym zabrała ze sobą dziesiątki tysięcy istnień ludzkich. W jej wyniku 4 mln mieszkańców musiało opuścić swoje domy, a kraj pogrążył się w kryzysie. 31 maja 2018 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła projekt rezolucji przedłużającej wcześniejsze sankcje względem Sudanu Południowego. Dodatkowo zagrożono wprowadzeniem embarga na dostawy broni do tego państwa. W tej sytuacji w czerwcu obie strony konfliktu rozpoczęły rozmowy pokojowe. Dokładnie 30 czerwca 2018 roku ogłoszono zawieszenie broni. Następnie 6 lipca w Chartumie podpisano rozejm, na mocy którego skonfliktowane wojska rządowe i rebelianckie zostały wycofane z obszarów miejskich. Rozejm został jednak szybko zerwany. Do podpisania porozumienia pokojowego ostatecznie doszło we wrześniu.

Konflikt wewnętrzny w Sudanie Południowym, który zakończył się teoretycznie 12 września 2018 r. nie tylko pociągnął za sobą wiele ofiar, ale również odbił się na psychice dzieci. Większość byłych bojowników ma obecnie od piętnastu do dziewiętnastu lat. Jedną trzecią tej grupy stanowią dziewczynki. Większość z nich nie zaciągnęła się dobrowolnie, ale została uprowadzona w drodze do szkoły lub pracy i przymusowo wcielona do grup paramilitarnych. Wiele dzieci przyznaje że brało bezpośredni udział w walkach. U około 35% zdiagnozowano zespół stresu pourazowego. Poważną chorobą bardzo często dotykającą dzieci-żołnierzy jest też depresja. W kwietniu 2019 r. papież Franciszek spotkał się z przywódcami Sudanu Południowego, aby prosić ich o trwały pokój. - Pamiętajcie, że wraz z wojną traci się wszystko - mówił Franciszek i dodał "z serca pragnę, aby zakończyły się działania wojenne i by rozejm był szanowany".

W Sudanie Południowym mieszka ok. 12 mln ludzi. Szacuje się, że dziś ponad 3,5 miliona pozbawionych jest dachu nad głową, dodatkowo 2 miliony błąka się po bezdrożach, ukrywając się przed pewną śmiercią, a 1,5 miliona już opuściło kraj. W samej Ugandzie Sudańczyków jest ponad milion. Dziennie dociera ich ponad dwa tysiące. UNICEF informuje, że w Sudanie Południowym niemal milion dzieci poniżej piątego roku życia jest niedożywionych. Śmierć głodowa grozi 50 tysiącom z nich. W Sudanie Południowym jest jedna metropolia, w której skład wchodzi 1 archidiecezja (Dżuba) z 6 diecezjami.

Źródło: Vatican News/ BP KEP/ PKWP

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama