Marcin Wiącek: Zmiana formuły małżeństwa wymagałaby zmiany konstytucji

Intencją twórców art. 18 było wykluczenie małżeństw osób tej samej płci. Zmiana formuły małżeństwa wymagałaby zmiany konstytucji – powiedział prof. Marcin Wiącek, pytany o legalizację tzw. małżeństw homoseksualnych.

W rozmowie z Karolem Gacem („Do Rzeczy”) rzecznik praw obywatelskich powiedział, jakie stawia sobie cele.

„Moim głównym celem jest poprawa sytuacji ludzi, którzy są dotknięci wykluczeniem i mogą czuć się w naszym kraju źle. Mam na myśli np. ludzi z niepełnosprawnościami, ludzi dotkniętych kryzysem bezdomności, ubogich, seniorów, rodziny niepełne, dzieci ze środowisk wiejskich. Takich grup w Polsce jest bardzo wiele. Jesteśmy im winni pomoc, wsparcie. Takie są moje priorytety. Dostrzegam również problemy systemowe, które powinny być przedmiotem refleksji parlamentu czy rządu. Moim zadaniem jest ich sygnalizowanie i upominanie się o rozwiązanie istniejących problemów”.

RPO został też zapytany o wyrok TK ws. aborcji.

„Orzeczenie Trybunału spowodowało zmianę stanu prawnego, czyli uchylenie jednej z przesłanek aborcyjnych. Dostrzegam jednak, że nie kończy to problemu. Wymaga to uwzględnienia ekstremalnych przypadków. Pełne wykonanie tego orzeczenia wymaga także debaty parlamentarnej” – powiedział Więcek.

„Prawa do życia bronił już TK prof. Zolla czy Rzeplińskiego. Ten wyrok jest kontynuacją założeń orzeczenia z maja 1997 r.” – dodał.

Odniósł się też do legalizacji tzw. małżeństw homoseksualnych i tego, czy na gruncie obowiązującej konstytucji są one możliwe.

„Bardzo szczegółowo analizowałem prace nad art. 18 konstytucji, gdy się toczyły. Intencją twórców art. 18 było wykluczenie małżeństw osób tej samej płci. Przyjmuję założenie, że skoro twórcy pisali ten przepis w oparciu o takie założenie, to nad tym głosował naród. Uważam, że zmiany o charakterze światopoglądowym powinny być dokonywane w trybie zmiany konstytucji, a nie jej interpretacji. Dla mnie treść art. 18 jest taka, jak głosował naród w 1997 r. Zmiana formuły małżeństwa wymagałaby zmiany konstytucji” – tłumaczył rzecznik.

Źródło: „Do Rzeczy”

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama