Biskup z Sudanu: proszę Polaków o solidarność

Dziś w Warszawie na konferencji prasowej biskup z Sudanu Południowego zaapelował do Polaków o pomoc dla swego narodu. "Jestem głosem cierpiących ludzi. Proszę Was o solidarność" - powiedział.

Dziś w Warszawie odbyła się konferencja w związku z obchodzonym w Kościele w Polsce w najbliższa niedzielę XI Dniem Solidarności z Kościołem prześladowanym. W konferencji uczestniczył gość z Sudanu - ks. bp. Stephen Nyodho Ador Majwok, a także Sekretarz KEP ks. bp. Artur Miziński, ks. Paweł Rytel-Andrianik - rzecznik prasowy KEP oraz ks. dr hab. Waldemar Cisło - przewodniczący polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

W słowie wstępnym do konferencji zaznaczono, że Dzień Solidarności jest inicjatywą Kościoła w Polsce, który w swoim czasie również był prześladowany. Przeprowadzenie wydarzenia Konferencja Episkopatu Polski powierzyła polskiej sekcji organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

W części zasadniczej ks. Waldemar Cisło przedstawił ks. bp Stephen'a Nyodho Ador Majwok. Przewodniczący PKWP w Polsce zaznaczył, że ksiądz biskup otrzymał sakrę 3 miesiące temu, a pierwsze co zrobił to rozpoczął odwiedziny parafii w swojej diecezji Malakal.

Sudański biskup zaznaczył, że przybył do Polski, aby "być głosem cierpiących ludzi". Rozróżnił także rodzaj prześladowania Kościoła w swojej ojczyźnie: "w Sudanie Południowym prześladowanie jest pośrednie, ze względu na to, że rządzący nie chronią ludzi". Zarysował także, na czym przede wszystkim polega problem. Otóż, eskalacja działań militarnych nastąpiła w 2014 r., kiedy wybuchła wojna. Cierpienie nią wywołane spotęgowała susza, po której przyszła powódź. "Ludziom w Sudanie brakuje czystej wody. Piją zanieczyszczoną wodę, którą pozostawiła powódź, bo innej nie ma. To generuje choroby i w ten sposób tworzy się zamknięty krąg" - zaznaczył biskup. Sudańczyk dodał także, że pośrednie prześladowanie polega również na tym, że Kościół ma problemy np. w budowie nowych świątyń, gdzie muzułmanie takich problemów nie mają.

Bp Stephen opisał także sytuację, gdy wybuchła wojna: "ludzie ginęli nawet w kościołach i szpitalach". Szkoła, w której się uczył została zniszczona. "Ludzie skarżyli się, że ich praca nie ma sensu, bo gdy przyszło wojsko, to ich pola zostały rozjechane przez czołgi, a ich zwierzęta zabrane" - dodał gość konferencji.

"Straciliśmy także budynki w których moglibyśmy pomóc. Albo są zniszczone przez działania wojenne, albo przez powódź" - wskazał Sudańczyk, komentując sytuację udostępniania pomocy przez Kościół.

Ksiądz Biskup podsumowywał sytuację swego kraju także w wymiarze międzynarodowym: "nadzieje związane z podziałem Sudanu okazały się płonne - ciągle trwa wojna. Dziś dostałem wiadomość, że porozumienie pokojowe zostało odłożone o 3 miesiące - to będą kolejne 3 miesiące ludzkiego cierpienia". Wskazał także, że rządzący absolutnie nie wypełniają swoich obowiązków: "Kościół musi dbać o jedzenie, leki, szkoły. To nie jest nasz obowiązek, to jest obowiązek rządu". Niemniej jednak bp Stephen'a Nyodho Ador Majwok z serca podziękował za to, że mógł przybyć do Polski. Prosił również Polaków o solidarność z jego narodem - modlitewną i materialną, na ile dla poszczególnych osób jest ona możliwa.

***

W najbliższą niedzielę będziemy mogli wspomóc Sudańczyków. W kościołach zbierane będą pieniądze, które zostaną przekazane na pomoc cierpiącym mieszkańcom Sudanu Południowego. O pomoc Sudańczykom zaapelował także papież Franciszek. Publikujemy pełną treść apelu:

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, w najbliższą niedzielę Kościół w Polsce będzie obchodził XI Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym, organizowany przez Stowarzyszenie „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” i Konferencję Episkopatu Polski. W tym roku pomoc duchowa i materialna w sposób szczególny jest kierowana do chrześcijan w Sudanie Południowym. Wasza modlitwa i konkretne dzieło solidarności niech przynosi wytchnienie i wsparcie braciom i siostrom, którzy cierpią dla Chrystusa w różnych częściach świata. Z serca wam błogosławię!

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama