Amerykanie w większości popierają antyaborcyjne prawo w Teksasie

Jak wskazuje badanie opinii publicznej, Amerykanie w większości popierają Texas Heartbeat Act zakazujący aborcji po wykryciu bicia serca, w około szóstym tygodniu ciąży.

Nowa ankieta Rasmussen, w której zadano pytanie: „Sąd Najwyższy odmówił zablokowania nowego prawa w Teksasie, które skutecznie zakazuje większości aborcji po szóstym tygodniu ciąży. Czy popierasz czy sprzeciwiasz się teksańskiemu prawu?” 46% respondentów (większość ankietowanych, którzy udzielili odpowiedzi) zgodziło się z teksańskim prawem, podczas gdy 43% było mu przeciwnych.

Przemysł aborcyjny gorączkowo rozpowszechnia rozpaczliwe mity na temat teksańskiej ustawy o biciu serca, twierdząc, że większość Amerykanów jest nią oburzona i twierdząc, że nie ma czegoś takiego jak bicie serca w szóstym tygodniu ciąży (w rzeczywistości serce embrionu zaczyna bić około trzy tygodnie po zapłodnieniu). Niedawny tweet z Planned Parenthood Action próbował argumentować, że prawie wszyscy Amerykanie popierają powszechną aborcję, a zatem teksańskie prawo jest ekstremizmem.

W tweecie tym czytamy: „Nie ma tu kontrowersji: Aborcja jest bezpieczną, niezbędną opieką zdrowotną. 80% Amerykanów popiera prawo do aborcji. Nie pozwólcie, by niektórzy politycy kontrolowali narrację”.

Argument ten jest podobny do twierdzenia #7in10 z 2015 roku, z okazji 45. rocznicy sprawy Roe v. Wade. Podczas gdy zwolennicy aborcji konsekwentnie twierdzą, że aborcja cieszy się powszechnym, nieugiętym poparciem, rzeczywistość jest znacznie bardziej zniuansowana. Chociaż badania opinii publicznej wykazały, że większość Amerykanów popiera ideę legalnej aborcji, tylko około 12% zgadza się z finansowaną przez podatników aborcją na życzenie - co jest skrajnym stanowiskiem przemysłu aborcyjnego. Sondaże wielokrotnie wykazały, że Amerykanie chcą, aby aborcja była legalna, ale mocno ograniczona, zazwyczaj do pierwszego trymestru.

Założycielka i prezes Live Action, Lila Rose, zareagowała na te doniesienia na Twitterze, wzywając pro-liferów, aby nie pozwolili przemysłowi aborcyjnemu kontrolować narracji medialnej. „Pomimo obłędnej stronniczości i kłamstw mediów, więcej Amerykanów popiera zakaz aborcji po wykryciu bicia serca dziecka niż ją popiera. Ameryka jest w trendzie pro-life!” napisała, dodając: „To wciąż wielka tragedia i konsekwencja skrajnej propagandy płynącej ze strony proaborcyjnej, że 43% Amerykanów popiera 'prawo' do zabicia dziecka w pierwszych kilku tygodniach jego życia. Wielu z nich ma dobre intencje i zostało wprowadzonych w błąd. Edukacja jest kluczem.”

Rose dodatkowo zaoferowała wsparcie właścicielom biznesów pro-life, pisząc: „Nie pozwólcie, aby media lub przypadkowe konta na Twitterze Was zastraszyły. Więcej Amerykanów jest po stronie teksańskiego prawa Heartbeat niż przeciwko niemu. Radykalne proaborcyjne poparcie niektórych z waszych wprowadzonych w błąd kolegów BĘDZIE miało odwrotny skutek. Bądźcie odważni. Stańcie w obronie życia”.

Nauka badająca rozwój prenatalny jeszcze bardziej osłabia poparcie dla aborcji, i prawdopodobnie dlatego teksańska ustawa o Heartbeat zyskała poparcie większości Amerykanów w sondażu Rasmussena. Nawet w pierwszym trymestrze ciąży dziecko w łonie matki jest żywą istotą ludzką. Chociaż przemysł aborcyjny systematycznie twierdzi coś innego, to jednak bijące serce można już wykryć w szóstym tygodniu ciąży (cztery tygodnie po zapłodnieniu).

Nie jest niespodzianką, że Amerykanie nie są zadowoleni z procedury, która zatrzymuje bijące serce i świadomie odbiera życie ludzkie. Te sondaże dowodzą, że to nie prawa pro-life są ekstremizmem, ale przemysł aborcyjny.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama