Ameryka Łacińska modli się za Nikaraguę

Najbliższa niedziela w całej Ameryce Łacińskiej będzie dniem szczególnej modlitwy za Nikaraguę. Już trzy miesiące kraj ten spływa krwią, a prezydent odmawia wznowienia dialogu narodowego.

Od samego początku konfliktu Kościół podjął się roli mediatora i stał się świadkiem i gwarantem dialogu narodowego. Niesie też pomoc rannym i potrzebującym. „Wiele parafii zamieniło się w szpitale polowe, a księża stawali się żywymi tarczami, by chronić protestujących studentów atakowanych przez siły proprezydenckie” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Carlos Herrera, dyrektor Caritas Nikaragui. Wskazuje on, że taka postawa nie spodobała się prezydentowi Ortedze, który zaczął oskarżać Kościół o wspieranie rebelii. Wprowadził też niepokojące prawo, według którego każdy z protestujących może zostać uznany za terrorystę. Pod tym zarzutem aresztowano setki studentów. „Ludzie domagają się sprawiedliwości i demokratycznych wyborów, pragną jedynie godniejszego życia. Protestujący nie są uzbrojeni i nie są terrorystami” – wskazuje ks. Herrera. Podkreśla zarazem, że nic nie usprawiedliwia coraz powszechniejszych ataków sił rządowych na kościoły.

„Modlimy się, by prezydent zechciał się wsłuchać w głos Kościoła i ludu wzywający do dialogu i budowania porozumienia. W przeciwnym wypadku naszemu krajowi grozi katastrofa” – mówi ks. José Bosco Alfaro z miasta Masaya, które było świadkiem najkrwawszych represji. Cytując Papieża Franciszka podkreśla, że nigdy nie jest za późno na pokój i pojednanie. Wskazuje też na ogromną rolę, jaką w procesie mediacji odgrywa kard. Leopoldo Brenes oraz nuncjusz apostolski w tym kraju, abp Waldemar Sommertag. „Bez ich wysiłków i niestrudzonej mediacji byłoby o wiele więcej ofiar” – wskazuje ks. Alfaro. Dziękuje też za ogłoszenie najbliższej niedzieli szczególnym dniem modlitwy za Nikaraguę. Modlitwa w intencji pokoju i pojednania odbędzie się także w kościołach tego kraju.

Źródło: www.vaticannews.va

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama